Chcąc osiągać dobre wyniki w bieganiu czy triatlonie, wielu z nas decyduje się na współpracę z trenerem. Dobry trener to jednocześnie przyjaciel, psycholog i nadzorca. Jak powinna wyglądać relacja, by miała jak największe szanse powodzenia?

 

Szczerość

Dobra relacja zawodnika z trenerem powinna opierać się na szczerości. Nie sposób układać plan treningowy i regulować obciążenia, gdy zawodnik będzie ukrywał takie rzeczy jak choroba, zmęczenie czy kontuzja. Absurdalne jest też zwlekanie z przedstawieniem planów startowych. „Mój trener nie lubi, gdy startuję w biegach górskich, więc nie powiem mu o tym, że właśnie zapisałem się na zawody” – to nie zmyślony cytat, znam ludzi, którzy w ten sposób podchodzą do relacji z trenerem. Boją się przyznać do tego, co lubią i chcą robić.

Część trenujących boi się przyznać do niepowodzenia. Nie jest wstydem nieudany trening, takie coś koniecznie trzeba zaraportować, a najlepiej dodać do tego dokładny opis okoliczności, który pomoże trenerowi ustalić przyczyny niepowodzenia. Nie zawsze bowiem jest to źle dobrana jednostka treningowa, czasem przyczyn problemów z wykonaniem rozpiski należy szukać w złym samopoczuciu, zbliżającej się infekcji czy problemach ze snem.

Ale szczerość w relacji wymagana jest w obie strony. Nie oczekujcie od trenera wiecznych pochwał i poklepywania po ramieniu. Osoba, która w ten sposób postępuje, nie jest dobrym trenerem, ten bowiem powinien umieć zwrócić zawodnikowi uwagę, gdy coś idzie nie tak.

 

Zaufanie do trenera

Jako naród mamy to do siebie, że znamy się na wszystkim. Przy rodzinnym stole każdy jest ekspertem od himalaizmu, skoków narciarskich, treningu siłowego, piłki nożnej, diety i biegania maratonów. Śmieszy mnie sytuacja, w której ktoś płaci trenerowi, a potem według własnego uznania zmienia plan. W przypadku niepowodzenia winę zrzuca się potem na trenera, nie zwracając uwagi na to, że jego rozpiska i wskazówki nie były sumiennie realizowane. Skoro decydujesz się na współpracę z ekspertem i płacenie mu pieniędzy za usługę, to należy mu zaufać i trzymać się planu. A jeśli nie uważasz swojego trenera za eksperta to… po co z nim współpracujesz?

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Daniel Pietrzak z synem Sebastianem: Warto podejmować wyzwania, stawiać sobie ambitne cele i je osiągać

 

Trenerski autorytet

Trener powinien być dla zawodnika autorytetem. Nie zawsze chodzi o to, by sam trener miał doskonałe wyniki sportowe, bo trener ma być jak najlepszym trenerem, a nie zawodnikiem. Warto, by uprawiał sport, by był także praktykiem, ale przede wszystkim powinien cieszyć się uznaniem w Twoich oczach. Dobry trener ma odpowiednie wykształcenie i cały czas się rozwija, dokształca. Zwróć na to uwagę i wybierz taką osobę, która będzie dla Ciebie autorytetem. Dzięki temu nie zatrzymasz się w połowie drogi do celu.

 

Indywidualne podejście do zawodnika

Trener, który kopiuje plany treningowe z internetu, to nie jest dobry trener. Fachowiec powinien podchodzić do każdego zawodnika indywidualnie. Brać pod uwagę z jednej strony Twoje cele i ambicje, a z drugiej możliwości. Te ostatnie powinny uwzględniać zarówno predyspozycje do uprawiania danego sportu, jak i sytuację życiowo-rodzinną. Nie każdy ma możliwość trenowania dwa razy dziennie, umiejętne ułożenie planu treningowego powinno pozwolić na wykorzystanie istniejących możliwości.

 

Elastyczność planowania

Na etapie przygotowywania planu treningowego trener powinien dostosować go do możliwości czasowych zawodnika oraz jego planów startowych. Pamiętaj jednak, że wymaga to od zawodnika przekazania informacji z odpowiednim wyprzedzeniem. Warto wcześniej zaplanować zawody i wyznaczyć sobie cele do osiągnięcia na nich, a w trakcie przygotowań z góry uprzedzać trenera o wydarzeniach wpływających na trening takich jak wyjazd na urlop czy ważne sprawy rodzinne.

Ale nawet gotowy plan treningowy powinien być trochę elastyczny. Przecież każdemu z nas czasem coś wypada, a jesteśmy tylko amatorami i to sport powinien dopasować się do życia, a nie życie do sportu.

 

Comments

comments

Comments

comments