Ania Grudniewska to nasz nowy #AmbasadorGOSport – trenerka personalna, dietetyczka, instruktorka fitness. Aktywizuje kobiety w różnym wieku i zaraża je aktywnością fizyczną. Jej pracę możecie także śledzić na jej koncie instagramowym. W rozmowie z GO Blogiem Ania opowiedziała o tym, czym zajmuje się na co dzień i jak zaczęła się jej przygoda ze sportem.

 

Jesteś m.in. trenerem personalnym, skupiasz się na pracy z kobietami. Skąd taki pomysł?

Jestem osobą komunikatywną i spostrzegawczą. Lubię rozmawiać, dzielić się moją pasją i motywować innych. Po rozmowach z kobietami zauważyłam, że część z nich po prostu wstydzi się chodzić na siłownię z powodu nadwagi, braku pewności siebie oraz spojrzeń mężczyzn, którzy plotkują między sobą. Spotkałam się z taką sytuacją nie raz. Są też takie osoby, które mają własne sale treningowe i chcą pracować ze mną „w ciszy”, aby efekty w odpowiedniej chwili „robiły hałas”. Tydzień ma siedem dni, doba 24 godziny, a chętnych coraz więcej. Dlatego moje przyjaciółki zaproponowały mi, abym wynajęła salę gimnastyczną w szkole i zorganizowała zajęcia grupowe. Chodzą tam kobiety, które zrezygnowały z siłowni, które miały długą przerwę w ćwiczeniach lub dopiero zaczynają trenować.

Czym trenowanie mężczyzn różni się od treningu z kobietami?

Kobiety przede wszystkim skupiają uwagę na mięśniach głębokich, czyli tzw. core, na wzmocnieniu stabilizacji całego ciała. Większość mężczyzn kładzie szczególny nacisk na wygląd zewnętrzny mięśni. Trenują poszczególne partie, przez co są mimo wszystko słabsi.

 

Z jakimi problemami borykają się mamy, które chciałyby zacząć się ruszać?

Pracę z każdą podopieczną zaczynam od wywiadu, proszę o wypełnienie kwestionariusza, ponieważ do każdej osoby podchodzę indywidualnie. Najczęściej borykają się z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa. Pragną zrzucić kilka kilogramów, wzmocnić kręgosłup, mieć paski brzuch, wyszczuplić uda i ujędrnić pośladki.

Przeczytaj również  Trening biegacza zabieganego – trzy propozycje

 

W jakim wieku są Twoje podopieczne? Czy trafiają do Ciebie też trochę starsze panie?

Na trening grupowy przychodzą kobiety w różnym wieku, ponieważ nie ma ograniczeń wiekowych. Trenuję młode dziewczyny już od 8. roku życia, do kobiet 50+. Potrafię dostosować ćwiczenia do grupy, dzięki temu każda z trenujących jest usatysfakcjonowana.

Mówisz, że sport jest Twoją pasją. Opowiedz coś o swoich początkach, jak to się zaczęło?

Tak, sport to moja pasja. Gdy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam akrobatykę. Codziennie w domu robiłam różne figury, które sprawiały mi dużo radości. Niestety nikt nie pomógł mi pójść w tę stronę. Były inne czasy. Ta energia siedziała we mnie przez wiele lat, więc postanowiłam wejść na dobre do świata fitness.

 

A skąd pomysł, by zostać trenerem?

Przez ponad dwa lata chodziłam na siłownię – prawie codziennie na ponad 3 godziny – zauważyłam, że doszłam do formy instruktorek, z którymi się zaprzyjaźniłam. Zaczęłam ćwiczyć z przodu grupy, więc gdy trenerka była mniej widoczna, to na mnie patrzyły dziewczyny. Zauważalnie poprawiła mi się też sylwetka. To był znak, żeby pójść krok dalej. Znalazłam bardzo dobry kurs i zapisałam się na pierwszy wolny termin. To był strzał w dziesiątkę! Poznałam tam ludzi takich jak ja – z pasją, energią, humorem i pragnących pomagać innym (mamy kontakt ze sobą i wspieramy się do dziś).

 

Wciąż się doszkalasz, starasz się rozwijać jako trener. Gdzie widzisz siebie za trzy albo pięć lat?

Co roku jeżdżę na konferencje trenerów personalnych, posiadam wiele certyfikatów. Oprócz tego codziennie dużo czytam na ten temat. Na razie nic nie chcę zmieniać, bo trenuję ludzi, którzy mi ufają i mnie doceniają. Nie chcą nikogo innego. Poza tym jestem otwarta na propozycje i nie zamykam się na inne możliwości.

Przeczytaj również  Efektywny trening w 9 minut? Zobacz wideo od #AmbasadorówGOSport!

 

   

Praca trenera to ciężki kawałek chleba? Jak wygląda łączenie pracy z pasją?

Nic bardziej mylnego. Kocham to, co robię, więc w ogóle nie odczuwam zmęczenia treningami. Mój dzień tygodnia tak: zaczynam go od treningu, później pracuję jako pośrednik nieruchomości, a po pracy odpoczynek i wieczorem kolejne treningi.

Dziękujemy za rozmowę!

Comments

comments

Comments

comments