Ilu sportowców, tyle powodów do aktywności. Jedną z motywacji naszej dzisiejszej rozmówczyni były… instagramowe wyzwania jogowe. Tak bardzo spodobały się jej nowe zadania, że dziś nie wyobraża sobie codzienności bez praktyki jogi. Przeczytajcie naszą rozmowę z Darią Godłożą, nową Ambasadorką GO Sport.

Daria, jak zaczęła się Twoja przygoda i dlaczego w ogóle spróbowałaś jogi?

Daria Godłoża: Jeszcze całkiem niedawno miałam niewiele wspólnego ze sportem. Nadszedł jednak czas, kiedy poczułam, że jedynym miejscem, gdzie można naładować się energią czy wyładować negatywne emocje, jest siłownia czy sala fitness. Po dobrym treningu czułam olbrzymi napływ endorfin i pozytywnego myślenia. Nie zawsze jednak był czas na pójście do klubu. A nic mnie bardziej nie uspakajało i odprężało jak rozciąganie przy łagodnej muzyce i blasku świeczek. Kupiłam więc matę. Dość szybko zwykłe rozciąganie przerodziło się w regularną, codzienną jogę w domu. Zaczęłam również chodzić na ashtangę jogę do Calypso, gdzie nauczyłam się podstawowych sekwencji. W domu natomiast kształtowałam umiejętności przy Instagramie, gdzie wcześniej już obserwowałam paru joginów, podziwiając ich niezwykłe zdolności. Największą inspiracją stały się posty jogowe oraz tzw. challenge na Instagramie, polegające na codziennym wstawianiu zdjęć z konkretnymi asanami (pozycjami) wraz z danymi hasztagami i oznaczeniem hostów i sponsorów wyzwania. To była niesamowita motywacja do ulepszania mojej praktyki z dnia na dzień. Tak rozpoczęła się moja przygoda z jogą. Dla mnie joga to taki „płynny stretching”, zmiana pozycji rozciągania zgodnie z oddechem i płynnym ruchem ciała. Dlatego tak bardzo dobrze się w tym poczułam. I nadal kontynuuję to dobre samopoczucie.

 

Wybierasz się na jakieś kursy, np. instruktora jogi, czy chcesz dalej rozwijać się sama?

 

Praktykuję jogę dwa lata, póki co na własną rękę. Nie ukończyłam żadnego kursu ani szkoły, choć jest to mój cel na przyszłość. Lubię czuć się pewnie w tym, co robię, żeby móc oddać się temu w 100 procentach. Myślę, że już niedługo będę mogła powiedzieć, że jestem świadoma swojego ciała na tyle, żeby pójść na kurs, dać z siebie wszystko i wyciągnąć jak najwięcej.
 

Przeczytaj również  Joga – ćwiczenia dla ducha i ciała

 

Twój Instagram pełen jest pozycji, na samą myśl o których większość bolą ścięgna i stawy. Ile trzeba ćwiczyć, by być tak rozciągniętym?

 


 
(Śmiech) Właśnie o to chodzi, że wcale nie potrzeba tak dużo czasu, jak by się wydawało. Ważniejsza jest konsekwencja, regularność, ale też czas na odpoczynek. A przede wszystkim należy słuchać własnego ciała, czego ono potrzebuje, na ile może sobie pozwolić danego dnia. Na pewno trzeba się porządnie rozgrzać przed wykonaniem tych może bardziej skomplikowanych asan.

 

Co w jodze lubisz najbardziej?

 

Różnorodność. Istnieje tyle form jogi, że nie sposób się nią znudzić. Są takie dni, że potrzebuję konkretnego wycisku, wykonuję wtedy bardzo dynamiczną jogę, przeplataną ćwiczeniami wytrzymałościowymi. Czasem natomiast potrzebuję po prostu pracy z oddechem, delikatnego, płynnego przechodzenia z jednej asany w drugą, i kończę praktykę długą medytacją lub savasaną (pozycją rozluźniającą, tzw. pozycją trupa). To moje odmiany w warunkach domowych, jednak, co można znaleźć w studiach jogi, to m.in. ukochane przeze mnie hamaki zwisajace z sufitu na aerial jodze. Hatha yoga, ashtanga yoga, yin yoga, acro yoga, bikram yoga czy yoga beat – tak wiele odmian, a w dalszym ciągu jednak joga.

 

Jak najlepiej zacząć? Co doradziłabyś kompletnemu laikowi, który nie ma zielonego pojęcia o jodze? Poszukać jakichś filmów instruktażowych online? Pójść do fitness klubu na zajęcia z jogi?

 

To zależy od człowieka. Raczej częściej poleciłabym pójście na zajęcia, gdzie instruktor dokładnie wyjaśni, w jaki sposób wejść w pozycję. Kiedy wykonać wdech i wydech, bo to jest w jodze najważniejsze. Niektórzy natomiast nie przepadają za towarzystwem w czasie ćwiczeń, nie lubią porównywania się do innych i wolą praktykę we własnym zaciszu. Najczęściej jednak na takie pytania odpowiadam propozycją pójścia na wspólną praktykę, czy to na zajęcia, czy do parku. Zawsze pytania o zainteresowanie jogą wzbudzają we mnie olbrzymią radość.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Nikola Bujak: w Polsce bardzo rozwija się kolarstwo górskie

 

Czy joga jest bezpieczną aktywnością? Z tego co czytałem, to nie uniknęłaś kontuzji, a sportowcom jogę doradza się jako sposób na zapobieganie urazom. Jak to więc jest?

 

Zdecydowanie joga jest bezpieczną aktywnością. Dopóty dopóki słucha się własnego ciała i nie jest się nadgorliwym. Ja nie uniknęłam kontuzji wtedy, gdy chciałam za bardzo. Koniecznie chciałam jak najszybciej zobaczyć progres, wejść w jakąś pozycję, którą zobaczyłam na Instagramie. Nie dawałam sobie czasu na odpoczynek, codziennie intensywnie ćwiczyłam, podczas gdy ciało potrzebowało przerwy. Dopiero później zrozumiałam i poczułam, że większy progres robię nawet po paru dniach bez aktywności niż po maratonie codziennych ćwiczeń. Od tamtego czasu nauczyłam się szanować swoje ciało, dawać mu odpocząć.

 

Jak wchodzić w asany – zobacz wideo:

 

Joga jest dobrym sposobem dla sportowca – biegacza, siłacza, czy też kogoś, kto się wspina po skałach, ale także dla kogoś, kto nie uprawia żadnego sportu. Joga pomaga przede wszystkim w utrzymaniu postawy, prostego kręgosłupa. A kto tego nie potrzebuje?

   

 

Uprawiasz inne sporty? Jak łączysz je z praktyką jogi?

 

Jasne, w dalszym ciągu bywam na zajęciach fitness, uwielbiam pływać czy próbować nowych rzeczy, jak np. bouldering. Najczęściej jednak chodzę na siłownię, gdzie po intensywnych ćwiczeniach cardio wskakuję na matę i kończę trening równie intensywną jogą i rozciąganiem. Szczerze? Nie wyobrażam sobie swojego życia bez sportu. Nigdy pewnie nie będę maratończykiem, nie będę zdobywać szczytów, ani nie wezmę udziału w igrzyskach olimpijskich. Dla mnie najważniejsze jest to, ile energii i jaką radość daje mi każdy trening. A joga zawsze jest i będzie kropką nad i.

 
 

GO Coaching – zobacz też relację z bezpłatnych zajęć jogi w GO Sport Promenada:

Comments

comments

Comments

comments