Instruktor narciarstwa, były zawodnik uprawiający skoki narciarskie czy kombinację norweską.  Fan aktywności pod każdą postacią, z żyłką współzawodnictwa. Życie Karola, nowego #AmbasadorGOSport, kręciło się i kręci wokół białego szaleństwa.  

GO Blog: Miałeś dotychczas kontakt z wieloma dyscyplinami sportu. Co sprawiło, że wybrałeś narty?

Karol: Tak, to prawda. Miałem oraz mam nadal do czynienia z wieloma dyscyplinami sportu, lecz narty to jest właśnie to, czego potrzebuję. Narty dają mi wolność i poczucie bycia jeszcze bardziej szczęśliwym człowiekiem.  Tuż po wpięciu dwóch desek poziom energii wrasta, a uśmiech nie schodzi z twarzy. Poziom endorfin po zjedzie czy treningu powoduje, że życie staje się przyjemniejsze.

Jakie inne dyscypliny pojawiały się w Twoim życiu i co Cię w nich kręciło?

Te inne dyscypliny to kulturystyka, piłka ręczna, pływanie, piłka siatkowa, piłka koszykowa, łyżwiarstwo i morsowanie. Wszystkie wyżej wymienione sporty łączy jedno – adrenalina, coś od czego się człowiek uzależnia.

Jakie odmiany narciarstwa Cię interesują i dlaczego?

Obecnie jeżdżę na nartach zjazdowych, freeridowych, skiturowych oraz biegam stylem klasycznym i łyżwowym. Będąc juniorem, uprawiałem kombinację norweską czyli skoki i biegi, to dopiero było fenomenalne połączenie. Każda z wyżej wymienionych dyscyplin jest inna i to właśnie jest świetne w narciarstwie.
Biegówki – sport kondycyjny, freeride i skoki narciarskie to sport ekstremalny, skitury – wycieczki górskie na nartach.  Narciarstwo zjazdowe to dyscyplina dostępna dla wszystkich i ciągle się rozwijająca.

Jak przygotowujesz się do sezonu? Jakie wykonujesz ćwiczenia, czy inny trening?

Szczerze mówiąc to nie ma u mnie jakiegoś konkretnego planu treningowego przed sezonem, bo staram się uprawiać sport cały rok. Owszem, korzystam więcej z siłowni, gdzie skupiam się na dolnych partiach ciała. Moim ulubionym ćwiczeniem przed sezonem są przysiady ze sztangą. Często też odwiedzam pływalnię oraz korzystam z sauny i morsuję.

Przeczytaj również  Jak wykonać rzut z autu? Objaśniamy przepisy w piłce nożnej!

Czy wiążesz swoją przyszłość z nartami? To pasja czy jednak sposób na życie?

Póki co to dla mnie sposób na życie. Ostatnie cztery lata byłem instruktorem we Włoszech, a w tym roku próbuję swoich sił w najstarszej  na świecie szkółce narciarskiej dla dzieci – w Oslo. Mam możliwość uczyć tam jazdy na zjazdówkach i biegówkach ludzi z całego świata.

 

 

 

Czy chcesz skupić się na uczeniu, czy też na nartach rywalizować?

Obecnie to przede wszystkim uczyć, ale muszę przyznać,  że uwielbiam sportową rywalizację. Z racji tego, że stale podnoszę swoje umiejętności, to jestem zmuszony do rywalizacji. Nie jest ona tak częsta jak za czasów „kombinatora norweskiego”, ale również się pojawia. Uważam, że rywalizacja jest potrzebna każdemu – czy w sporcie, czy w biznesie, ponieważ stajemy się lepszą wersją siebie!

Gdybyś miał dać jedną dobrą radę komuś początkującemu, to co to by było?

Bardzo fajne pytanie! Moja rada dla początkującego narciarza jest taka, że zawsze pierwsze kroki stawiaj z instruktorem lub trenerem. Nieodzowny element w drodze do bycia dobrym narciarzem. Z doświadczenia wiem, że osoby, które nigdy nie stały na nartach i za pierwszym razem skorzystają z pomocy instruktora, dużo łatwiej, przyjemniej i bez incydentu kończą pierwsze zajęcia. Mało tego, są zadowolone i mają chęć do dalszego szkolenia.

Jakie masz marzenia związane z nartami w Twoim życiu?

Tak szczerze to tego najważniejszego nie mogę zdradzić. Ale mam ich więcej! (śmiech) Moim marzeniem, choć nie uprawiam już skoków narciarskich zawodowo, jest skok na skoczni Holmenkollen w Oslo.

 Jesteś na co dzień dość blisko, więc życzymy Ci, żeby się sprawdziło! Dzięki za rozmowę!

Comments

comments

Comments

comments