Nikodem Finke to twórca autorskiego programu 9rings, który bazuje na treningu tzw. kręgów. GoBlog rozmawia z Nikodemem o tym, czym jest jego program treningowy, czym wyróżnia się na tle innych i co składa się na jego unikalność. Dacie się do niego przekonać?

GoSport: Cześć Nikodemie! Podchodzę sceptycznie do autorskich programów trenerskich, gdyż bardzo często nie są one spójne i kompletne. 9rings wydaje się jednak być dobrze przemyślany i zaplanowany – łączy w sobie zarówno przygotowanie mentalne, jak i zdrowotne oraz treningowe. Wyjaśnij, proszę, na czym polega przemiana według 9rings i kim jest trener fitness?

Nikodem Finke: Każdy autorski program treningowy ma jakąś ideę i jestem przekonany, że żaden trener nie ma złych intencji podczas jego tworzenia. Chcemy posiadać wszystkie możliwe kompetencje świata, co oczywiście jest niemożliwe. Z myślą o programie 9rings stworzyłem zespół ludzi, którzy są ekspertami w swoich dziedzinach. Połączenie ich wiedzy i doświadczenia daje kompletne przygotowanie oparte na naszej filozofii „motywacja/dieta/trening”.

 

 

GO Sport: Czy Twoja filozofia i zaangażowanie są pochodnymi lat treningów sztuk walki, czy może coś innego zadecydowało o takim podejściu?

Doświadczenia życiowe kształtują każdego z nas. Głęboko wierzę, że jestem sumą wielu rodzajów sztuk walki, które uprawiałem, oraz sumą wielu trenerów, od których się uczyłem. To od nich wziąłem to, co w nich dobre i odrzuciłem to, z czym się nie zgadzam. Rezultatem jestem obecny ja. Uwielbiam odchudzać ludzi. Chociaż nigdy nie miałem problemów z wagą, wiem, jak to jest walczyć o każdy kilogram, a potem gram, żeby na zawodach rywalizować w swojej kategorii. Czuję ból tych osób wynikający z takiej walki i mocno się z nim utożsamiam.

Dla kogo jest ten program i czy są jakieś bariery wejścia, np. stan zdrowia, wytrenowania, ilość wolnego czasu, grubość portfela?

Nigdy nie godziłem się na to, że trener personalny upośledza trenującego. Nie można dopuścić do tego, żeby podopieczny nie wiedział, co ma zrobić, kiedy nie ma przy nim trenera. Praca z trenerem personalnym to dość spory wydatek i po prostu ludzie, którzy chcieli ze mną ćwiczyć, z przyczyn finansowych nie mogą podjąć współpracy. Chciałem, żeby z tego, co mam do zaoferowania, mógł skorzystać każdy, a ja nie muszę być przy tej osobie fizycznie, a bardziej mentalnie. Stan zdrowia jest bardzo ważny, dlatego zawsze wysyłam ludzi na badania. Każdy może wejść w program treningowy 9rings i ukończyć go z bardzo dobrym wynikiem, również na wadze.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport: Kasia Górniak – testy odzieży biegowej ASICS

 

Co w Twojej ocenie jest trudniejsze – przemiana fizyczna czy mentalna?

Jestem całkowicie przekonany, że mentalna. Odkąd zacząłem rozwijać się nie tylko w kompetencjach twardych, to mam zdecydowanie lepsze wyniki z moimi podopiecznymi. Wiem, gdzie nadusić, żeby uruchomić podświadomość i ten tzw. guzik atomowy. To, że ktoś się blokuje przed dbaniem o swoje ciało, wynika z jego doświadczeń, bo nie znam osoby, która kiedykolwiek nie pomyślałaby o zmianie swojej sylwetki, polepszeniu zdrowia, uważności na to jakie produkty jemy. To jest w nas i głęboko się ukrywa. Wiele osób myśli, że to takie proste trenować i zdrowo się odżywiać, a jednak niewielu udaje się w tym wytrwać.

 

Czy program 9rings mógłby być wdrożony w szkołach albo klubach młodzieżowych, czy jednak potrzebna jest świadomość osoby bardziej dojrzałej emocjonalnie?

Program treningowy 9rings powinien być wdrożony w klubach fitness, powinni z niego korzystać trenerzy personalni, by umieć pracować z podopiecznymi, przeprowadzać ich już wyznaczoną i sprawdzoną drogą, a nie błądzić po omacku. Do prowadzenia 9rings potrzebne są kompetencje trenera mentalnego, empatia oraz umiejętność słuchania, by usłyszeć to, co ważne, a nie słuchać dla samego słuchania. 10% w tym wszystkim to kompetencje techniczne, czyli jak wykonać ćwiczenie i jak prawidłowo jeść. Zanim jednak te dwa elementy się wydarzą, to musi im towarzyszyć gotowość mentalna.

Program przeznaczony jest dla osób dorosłych, chociaż niewykluczone, że po małych modyfikacjach może być on bardzo przydatny dla młodych sportowców i dzieci, żeby zmotywować ich do pracy.

 

Co postrzegasz za największy sukces w swojej sportowej i trenerskiej karierze?

Niezależnie od tego, co trenowałem, na początku zawsze dostawałem mocny łomot. Potem jednak dzięki ambicji i konsekwencji mogłem wystąpić w barwach narodowych w karate oraz jiu-jitsu. Jestem kolekcjonerem doświadczeń i zawsze mogę wyciągnąć z tych wszystkich lekcji pozytywy. Uważam, że doświadczanie nas mocno rozwija. Przestałem być zawodnikiem, kiedy mocno zaangażowałem się w pracę trenera. Wtedy w pełni mogłem skupić się na moich podopiecznych. Jeśli chodzi o sukcesy trenerskie, to wiele osób dostało nowe życie i zdrowie dzięki temu, że pozbyły się zbędnych kilogramów.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport - Joanna Daniel: Miejsce na trening jest zawsze, wystarczy wyjść na zewnątrz

 

W jaki sposób próbowałbyś przekonać Polaków do swojego programu? 

Małe kroki, wielkie rezultaty. Metoda małych, czasem niezauważalnych kroków jest najlepsza. Ten sposób nie boli, a jeśli coś nie boli, to nie ma przed czym uciekać.

Przeprowadzam ludzi przez nasz program treningowy w trakcie naszych weekendów zdrowia i tygodni metamorfozy. Dzięki naszemu programowi wiele osób już walczy o siebie. Może pora właśnie na Ciebie?

Dziękujemy za rozmowę!

Comments

comments

Comments

comments