Zuza Andruczyk postawiła sobie cel: Korona Ziemi. Z dziewięciu szczytów do niej zaliczanych na koncie ma już trzy, a ma dopiero 20 lat! Go Blog pyta Zuzę o jej plany na dalsze działania górskie, trening oraz działalność charytatywną, którą łączy ze zdobywaniem gór. Zapraszamy!

GOBlog: Zuza, kim jesteś? Widzisz siebie bardziej jako podróżniczkę czy alpinistkę?

Zuza Andruczyk: Myślę, że na razie bardziej jestem podróżniczką. Do tej pory zdobyłam Elbrus i Mont Blanc o własnych siłach bez żadnych udogodnień typu schroniska czy kolejki. Chcę zdobyć górę począwszy od podnóża po sam jej wierzchołek dzięki sobie i własnym możliwościom. Po tych wejściach postawiłam sobie cel: działalność w górach najwyższych z zachowaniem tego stylu, choć w jego osiągnięcie muszę włożyć jeszcze dużo pracy. Mogę określić się jako miłośniczkę alpinizmu, która dąży do tego, by rzeczywiście zostać alpinistką w przyszłości.

 

Do tej pory stanęłaś na szczycie trzech szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi, tak?

Zgadza się. W ciągu półtora roku zdobyłam wspomniane już wcześniej Mont Blanc (w sierpniu 2016 roku) i Elbrus (także w sierpniu, rok później), czyli dwa najwyższe wierzchołki Europy zaliczające się do Korony, oraz pięciotysięcznik Kilimandżaro, najwyższą górę Afryki, w lutym 2017. Również w lutym, ale tego roku, podjęłam próbę wejścia na Aconcaguę w Andach (6960 m n.p.m.), jednak z przyczyn niezależnych ode mnie musiałam zrezygnować ok. wysokości 6100 m.

 

Wracasz na Aconcaguę, czy na razie odkładasz ten szczyt? Masz już może jakiś inne plany?

Wyprawa na Aconcaguę to dla mnie ogromna lekcja pokory. Decyzja o pozostaniu w obozie III na 6100 m, gdzie cel znajduje się praktycznie na wyciągnięcie ręki, nie była łatwa, ale nie żałuję jej. Zdrowie i życie jest dla mnie ważniejsze niż podejmowanie ryzyka, nawet w obliczu spełniania marzenia. Wrócę w Andy na pewno, ale jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy to się stanie. Na razie marzą mi się inne góry, nie tylko te wchodzące w skład Korony. Bardzo chciałabym sprawdzić się w Himalajach i wejść na swój pierwszy ośmiotysięcznik. Planuję wyprawę na Czo Oju (8207 m n.p.m.) i jeśli wiatry będą przychylne, całą swoją uwagę poświęcę temu celowi. W głowie siedzi mi także wyprawa na dach Ameryki Północnej – Denali, która byłaby kolejnym krokiem w projekcie „Korona Ziemi”.

Przeczytaj również  AmbasadorGOSport Karol Adamus: Na nartach pierwsze kroki stawiaj z instruktorem lub trenerem

 

Wiemy, że zdobywanie szczytów to także Twoja działalność charytatywna. Skąd taki pomysł i jak to dokładnie wygląda?

Od dwóch lat współpracuję z organizacją UNICEF, z którą zdobywam szczyty Korony Ziemi. Ostatnia wyprawa na Aconcaguę była dedykowana fundacji Rak’n’Roll – Wygraj Życie, która wspiera osoby chore na nowotwory. Zorganizowałam zbiórkę pieniędzy pt. „Aconcagua – Wasz Szczyt Marzeń”, w czasie której udało nam się zebrać 6100 zł na rzecz fundacji, a także mnóstwo niesamowitych marzeń, które symbolicznie zabrałam ze sobą na górę.
Przed wyprawą na Kilimandżaro, we współpracy z osobą niezwykle inspirującą i godną naśladowania – panią dr Anną Watołą, przeprowadziłyśmy zbiórkę przyborów szkolnych. Odwiedziłam dzieciaki w podstawówce w Moshi w Tanzanii, którym przywiozłam 15 kg przyborów szkolnych.
Wyprawa na górę Elbrus była natomiast dedykowana dzieciom zmagającym się m.in. z autyzmem i zespołem Aspergera z Niepublicznej Terapeutycznej Szkoły Podstawowej „Bajka”. Udało mi się wnieść flagę owej placówki na szczyt, tym samym zwrócić uwagę ludzi na aspekty tolerancji i bierności na tego typu odmienności.

Cieszę się, że spełniając swoje marzenia, mogę także przyczynić się do czegoś dobrego i wartościowego. Uważam, że takie działania definiują nas jako ludzi i są niezwykle potrzebne.

 

Zuza, masz dopiero 20 lat, a do działalności w górach wysokich potrzebna jest żelazna kondycja. Jak przygotowujesz się do swoich wypraw? Trenowałaś coś wcześniej?

Przez kilka lat czynnie trenowałam kolarstwo górskie. Udało mi się stanąć na podium ok. 70 razy, w tym kilka razy amatorsko zdobyłam Puchar Polski XC, a także wiele razy zostałam mistrzynią województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego w rozgrywkach Family Cup. Wygrywałam również rywalizacje i całoroczne klasyfikacje generalne w serii zawodów Maratonów Kresowych. Jestem fanką narciarstwa alpejskiego, jeżdżę na desce, skaczę na bungee i fascynuję się wszystkimi sportami ekstremalnymi.

Przeczytaj również  Najtrudniejsze triki we freestyle footballu

 

A jak wyglądają przygotowania i treningi do wypraw? Moja koleżanka szykująca się do wyprawy w Himalaje chodzi z ciężkim plecakiem po schodach wieżowca, co Ty robisz?

To samo! Też chodzę z ciężkim plecakiem, staram się również biegać z obciążeniem. Oprócz tego trening siłowy z elementami crossfitu, zwykłe bieganie i jazda na rowerze. Chodzę również na ściankę wspinaczkową.

 

 

A logistyka i planowanie? Ile to wymaga pracy? W jaki sposób radzisz sobie ze wszystkim sama?

Staram się pogodzić realizację swojej pasji ze studiami na Uniwersytecie SWPS, pracą i treningami. Samo planowanie wyprawy, współpraca i pozyskiwanie sponsorów zajmują mnóstwo czasu, ale to też źródło wielu przydatnych umiejętności. Mogę się rozwijać nie tylko jako sportowiec i jest to niesamowicie satysfakcjonujące! Dzięki temu poznałam też mnóstwo inspirujących i motywujących do działania ludzi, od których cały czas się uczę.

 

Czy możemy gdzieś śledzić Twoje dalsze działania i sprawdzać, co się dzieje na Twojej drodze do celu, jakim jest Korona Ziemi?

Prowadzę własnego bloga ZnaSzlaku.pl, gdzie piszę o swoich górskich eskapadach, a także zachęcam młodszych i starszych do spełniania marzeń. Taki sam tytuł ma również mój fanpage w serwisie Facebook.

Zuza, życzymy powodzenia w realizacji Twoich planów i dziękujemy za rozmowę!

 

   

Zuza Andruczyk – 20-letnia podróżniczka, realizująca swój projekt Korony Ziemi. Odbyła wyprawy na Mont Blanc, Elbrus, Kilimandżaro i Aconcaguę. Każdy szczyt dedykuje celom charytatywnym (współpracuje m.in. z UNICEF-em). Miłośniczka alpinizmu. Jej największym marzeniem jest wyprawa w Himalaje.

 

 

Comments

comments

Comments

comments