Wiele wskazuje na to, że złotą polską jesień mamy już za sobą i kończy się czas biegania w skąpanym jesiennym słońcem parku. Powoli trzeba oswoić się z bieganiem w zimnie, wietrze i deszczu. Jakie buty najlepiej sprawdzą się w takich warunkach?
 

Każde buty biegowe (przeczytaj tekst o tym, jak wybrać buty do biegania) scharakteryzować można szeregiem cech takich jak: grubość podeszwy i materiał, z jakiego zrobiona jest warstwa spodnia, cholewka i tak dalej. Jedne buty przeznaczone są do spokojnych treningów, inne do szybkiego ścigania, nie brakuje też tych przeznaczonych do biegania w terenie (ale o tym już pisaliśmy tutaj). Dziś skupimy się na tym, jak wybrać buty do biegania po twardej nawierzchni (ulice, chodniki) jesienią i zimą.

   

 

Podeszwa: przyczepność jest ważna

Elementem buta biegowego, który łączy biegacza z nawierzchnią, jest podeszwa. Współczesne buty do biegania mają podeszwy złożone z wielu warstw, a ich grubość, amortyzacja i drop (różnica pomiędzy grubością pod piętą i pod palcami) zależą od zastosowania, preferencji i predyspozycji biegacza. Czy buty do biegania jesienią różnią się czymś od tych, w których będziemy trenować latem?

W teorii mogą to być te same buty, ale prawdą jest, że jesienią biegamy po trochę innej nawierzchni. Częściej jest ona mokra (nawet jeśli nie od deszczu, to od rosy lub mgły), warto też zwrócić uwagę, że przyczepność obniżają leżące wszędzie liście. A gdy zacznie padać śnieg, będzie jeszcze gorzej. Zwróćcie więc uwagę, by podeszwa jesienno-zimowych butów miała dobrą przyczepność, oczywiście nie chodzi o kołki takie jak do biegania po górach czy błocie, ale choćby dobrej jakości gumę.

Pozostałe parametry podeszwy (grubość, amortyzacja, wsparcie dla pronatorów itd.) należy dopasować do danego biegacza.

 

Przeczytaj również  Czy potrzebny nam serwis nart po zimie?

Cholewka: zadbaj o komfort cieplny

Teoretycznie cholewka w butach biegowych na niepogodę niczym się nie wyróżnia, ale warto pomyśleć o tym, by stopa nie marzła. Podczas dwugodzinnych wybiegań można odczuć różnicę. Buty przeznaczone do biegania jesienią i zimą mają zwykle siateczkę o gęstszym splocie, dzięki czemu lepiej utrzymują temperaturę, mogą oprzeć się też małemu deszczowi. Jeśli planujecie biegać podczas naprawdę dużych mrozów, to zwróćcie uwagę, by w bucie było dość miejsca na założenie grubych skarpet.

 

Membrana: ilu przeciwników, tylu zwolenników

Cechą, która najbardziej odróżnia buty jesienno-zimowe od pozostałych, jest membrana typu goreteks. Membrana chroni stopę przed zimnem i wilgocią. Zapobiega dostaniu się do środka deszczu i śniegu. Wydawać by się mogło, że to rozwiązanie idealne, ale nie zawsze. Często bowiem bywa tak, że ochrony tej jest za dużo i może dojść do przegrzania stopy. Jest to sprawa indywidualna, w moim wypadku buty z membraną sprawdzają się, gdy jest chłodniej niż -10 stopni, ale czy wtedy w ogóle zdrowo jest jeszcze biegać? Są co do tego różne podejścia.

Membrana chroni jednak nie tylko przed chłodem, lecz także przed wilgocią. Dzięki niej można biegać w deszczu, śniegu czy po mokrej trawie i zachować suche stopy. Trzeba jednak pamiętać, że szczelność działa w dwie strony. Przy większych opadach woda może dostać się do buta od góry, a wtedy o wyschnięcie będzie trudniej. Dlatego z inwestycją w buty biegowe z membraną należy zachować ostrożność, bo może się to okazać przerostem formy nad treścią.

GOExpert – zobacz porównanie butów Salomon z Gore-tex oraz bez tej membrany:

Comments

comments

Comments

comments