Zimowe góry kuszą. Mniej w nich turystów, a pokryte białym puchem szczyty urzekają w kontraście z błękitnym niebem. Aby jednodniowe wyjście na wycieczkę nie przerodziło się w rozpaczliwe wołanie o pomoc, warto być odpowiednio przygotowanym. Kontynuujemy na GO Blogu cykl „Pakujemy się!”, tym razem odpowiadamy na pytanie, jak spakować plecak na jednodniowe wyjście w góry zimą.

 

„Zimowe wyjście w góry” to bardzo szerokie pojęcie, bo obejmować może zarówno spacer doliną do schroniska, jak i wspinaczkowe zdobywanie najwyższych szczytów. W poniższym tekście zakładamy, że czytelnik jest turystą i wspinać się na K2 zimą nie będzie, tatrzańskiego Mnicha też odpuści, co najwyżej pójdzie na Czerwone Wierchy. Podobnie jak w przypadku poradnika dotyczącego wyjazdu na narty checklistę podzieliłem na kilka części, a na końcu znajdziecie plik XLS z listą do pobrania.

 

Na dole tekstu znajdziesz gotową listę rzeczy do zabrania w góry w pliku XLS do pobrania!

 

BEZPIECZEŃSTWO W GÓRACH

Zaczynam od tego, co najważniejsze: bezpieczeństwa. To, czego ostatecznie będziecie potrzebować, zależy od długości i trudności planowanej trasy – wycieczka doliną nie wymaga zabrania czekana, ale raczki turystyczne lub nakładki na buty mogą się przydać nawet na… drodze z Morskiego Oka. Dlatego przy każdym punkcie listy podam uzasadnienie, gdzie dana rzecz może się przydać.

 

  • lawinowe ABC, czyli detektor, sonda i łopata – to jak dobre ubezpieczenie. Warto mieć po to, by nigdy nie musieć użyć. Należy zabrać ze sobą, gdy wybieramy się w okolicę, w której występują lawiny. Osoby często chodzące w góry zimą mogą zestaw kupić, pozostali mogą wypożyczyć, co kosztuje 30–40 zł za dobę
  • czekan – przydatny przy większych stromiznach, służy nie tylko do wspinaczki, ale i wędrówki, pomaga też uratować się przy poślizgnięciu i zjeździe po stoku. Zbędny przy płaskich wycieczkach
  • raki, raczki, nakładki na buty – raki będą potrzebne na bardziej strome wyjścia, raczki lub nakładki natomiast przydadzą się praktycznie zawsze. Pomagają nie tylko przy podejściach lub zejściach, lecz także podczas wędrówki po płaskim, ale zalodzonym szlaku
  • rakiety śnieżne – pomogą utrzymać dobre tempo marszu w głębokim śniegu, pozwalają uniknąć głębokiego zapadania się w nim
  • kijki trekkingowe (najlepiej z dużymi talerzykami) – nie są niezbędne, ale pomogą w szybkim marszu i utrzymaniu równowagi
Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Marcin Górnicki: opowiada jak skoczyć z dropa

 

PICIE I JEDZENIE

W niższej temperaturze nie odczuwamy tak silnego pragnienia jak podczas upałów, ale nie zmienia to faktu, że należy regularnie pić. Pamiętajmy, że przy dużym mrozie produkty mogą zamarzać, trzeba je więc zabezpieczyć, a najlepiej zabrać rzeczy bardziej uniwersalne.

 

  • termos z ciepłą herbatą – to chyba najważniejszy żywieniowy element wyposażenia. Szanse na długie utrzymanie temperatury zwiększymy, nagrzewając termos przed wlaniem do niego herbaty (np. zalewając go wrzątkiem), a w plecaku najlepiej by był zawinięty polarem lub innym materiałem. Dodatkowo sam napój można wzmocnić przyprawami takimi jak kardamon czy imbir oraz miodem. Nie ulegajcie jednak pokusie dolewania „prądu”, alkohol rozgrzewa tylko na chwilę
  • woda – dodanie szczypty soli zmniejszy ryzyko zamarznięcia, a jeśli oprócz soli dodacie miód i cytrynę, to otrzymacie naturalny napój izotoniczny
  • energetyczne przekąski – czekolada czy batony w niej zatopione mogą na mrozie być twarde jak kamień i trudne do zjedzenia. Ja uwielbiam chałwę, która bez względu na temperaturę ma podobną konsystencję. Sprawdzą się też bardziej kruche batony energetyczne, mające w składzie np. płatki owsiane. W zależności od preferencji i planowanej trasy można w góry zabrać kanapki czy kabanosy
  • żele energetyczne – szybka energia w półpłynnej postaci – sportowcy korzystają z nich na co dzień, w przypadku kryzysu energetycznego zadziałają dużo szybciej niż normalna przekąska

 

DODATKOWE UBRANIA

Temat „jak się ubrać” to sprawa na inny tekst, ale w plecaku w góry warto mieć kilka dodatkowych rzeczy, które pomogą w razie wychłodzenia czy przemoczenia.

 

  • zapasowe rękawiczki – dobrze, by były wiatroodporne
  • zapasowe skarpety – najlepiej ciepłe wełniane
  • koszulka termiczna z długim rękawem – koszulka z wełny merynosa to dla mnie jeden z najważniejszych elementów ubrania w góry. Jest ciepła, nawet po przemoczeniu nie chłodzi i pochłania zapach potu. Nie wyobrażam sobie bez niej zimy
  • polar lub bluza – intensywny marsz pod górę może być rozgrzewający, ale gdy podczas zejścia zacznie wiać, warto mieć dodatkową ciepłą warstwę. Pamiętajcie, że w górach pogoda zmienia się szybko, no i że im wyżej, tym zimniej
Przeczytaj również  Apelujemy: kobieto-sportowcu, zadbaj o siebie!

 

WAŻNE DROBIAZGI

Jak zwykle w takich przypadkach, to część z największą liczbą punktów, ale większość tych rzeczy nie waży dużo i miejsca w plecaku nie zajmie.

  • folia NRC
  • papier toaletowy
  • krem tłusty (zimowy) z filtrami UV
  • pomadka do ust
  • okulary przeciwsłoneczne
  • plastry na otarcia
  • stoperan lub inny środek na problemy żołądkowe
  • leki przeciwbólowe
  • ogrzewacze chemiczne
  • nawilżane chusteczki – to kolejny z genialnych wynalazków, które staram się mieć zawsze przy sobie. Przydatny w każdej podróży czy trekkingu.
  • gwizdek
  • mapa
  • czołówka – nawet jeśli zakładacie, że wycieczka zakończy się za dnia, zabierzcie. Nigdy nie wiadomo, co się przydarzy, a „strzeżonego Pan Bóg strzeże”
  • dokumenty
  • pieniądze, karta płatnicza
  • wodoodporny pokrowiec/opakowanie na telefon i dokumenty – to może być po prostu worek strunowy, chodzi o ochronę ważnych rzeczy przed wilgocią
  • ubezpieczenie – pamiętajcie, że np. na Słowacji idąc w góry trzeba mieć ubezpieczenie, bo w przeciwnym wypadku koszty ewentualnej akcji ratowniczej będziecie ponosić z własnej kieszeni
  • naładowany do pełna telefon z włączonym roamingiem – w niskiej temperaturze bateria telefonu wyładowuje się dużo szybciej, słaby zasięg też jej nie pomaga. Dodatkowo jeśli góry znajdują się w pobliżu granicy (w Polsce to dość prawdopodobne), nie zapomnijcie włączyć roamingu, może być bowiem tak, że nie złapiecie polskiej sieci, tylko czeską czy słowacką. W telefonie warto też mieć zapisany numer ratunkowy, w Polsce jest to 601 100 300.

 

Najważniejszym, po stokroć najważniejszym!, elementem górskiego wyposażenia zawsze jest głowa na karku. Pamiętajcie, że im ostrzejsza zima i dłuższa wycieczka, tym większe ryzyko wychłodzenia i należy być na to przygotowanym. Bierzcie pod uwagę różne ewentualności, bo nawet niskie góry to zimą nie przelewki. Absolutnie niezbędne jest sprawdzenie przed wyjściem prognoz pogody i informacji o zagrożeniu lawinowym. Jeśli chcecie pochodzić np. w wyższych partiach Tatr, rozważcie ukończenie kursu zimowej turystyki wysokogórskiej, byłem na takim kursie kilka lat temu, to świetna sprawa. Bezpieczeństwo jest priorytetowe, samo posiadanie w plecaku lawinowego ABC nic Wam nie da, gdy nie będziecie wiedzieli jak go użyć.

Przeczytaj również  Akcesoria rowerowe - 7 najważniejszych z nich

 

Lista rzeczy do spakowania plecaka na jednodniowe wyjście zimą w góry do pobrania w XLS

 

 

 
 

Comments

comments

Comments

comments