Choć używanie w czasie jazdy na nartach czy snowboardzie kasku bywa obowiązkowe tylko dla dzieci, zdecydowanie warto stosować go zawsze i wszędzie. To podstawa bezpieczeństwa dla każdego narciarza i snowboardzisty.

 

„Osoba uprawiająca narciarstwo zjazdowe lub snowboarding na zorganizowanym terenie narciarskim, do ukończenia 16. roku życia, obowiązana jest używać w czasie jazdy kasku ochronnego konstrukcyjnie do tego przeznaczonego” – tak brzmi zapis zawarty w ustawie z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. To właśnie on określa, czy używanie kasku podczas jazdy na nartach i snowboardzie jest obowiązkowe.

Bezwzględnie kask na głowie muszą mieć dzieci do ukończenia 16. roku życia, czyli 15-latkowie i młodsi. Z zapisu ustawy można zrozumieć, że obowiązek używania kasku nie dotyczy narciarzy biegowych i… skitourowców. Wszak poruszają się oni poza „zorganizowanym terenem narciarskim”. Za jazdę bez kasku tam, gdzie jest to obowiązkowe, opiekun małoletniego może zostać ukarany grzywną.

Zasada dotycząca obowiązku jazdy w kasku dla dzieci działa w wielu innych krajach, nie tylko w Polsce. Nigdzie natomiast nie ma takiego obowiązku dla dorosłych. W Austrii zasady ustalają poszczególne kraje związkowe i najczęściej kask jest obowiązkowy poniżej 15. roku życia, podobnie na Słowacji. We Włoszech jest to granica 14 lat, a w Słowenii – 13. Zasady te mogą się zmieniać (np. na Słowacji obowiązek ten wprowadzono kilka lat temu). We Francji nie ma ogólnych zasad dotyczących obowiązku jazdy w kasku. Niemniej wiele ośrodków narciarskich wprowadza własne regulacje i zwykle jest mowa o młodocianych narciarzach.

 

Lepiej w kasku niż bez

Ale nawet jeśli obowiązku jazdy dla dziecka w kasku nie ma (w ogóle takie przepisy nie istnieją w Niemczech), to warto z niego korzystać. Tutaj chodzi o bezpieczeństwo głowy – centrum zarządzania każdego z nas. Nawet początkujący narciarz bez problemu rozpędzi się do 40 km/h. To już prędkość, która przy zderzeniu z ziemią może skutkować poważnymi obrażeniami. A nawet jeśli ktoś jedzie wolniej, to nigdy nie wiadomo, z jak szybko jadącą osobą może się zderzyć.

Przeczytaj również  Czy do buty trailowe są niezbędne do biegania po górach?

Coraz więcej szkół i ośrodków narciarskich wprowadza własne zasady i wymaga jazdy w kasku. – Zawsze warto mieć kask na głowie, bo życie jest zbyt piękne, by ryzykować utratę zdrowia. Mnie samemu dwa razy kask uratował życie – deklaruje Jan Sołtys, trener narciarstwa, właściciel organizującej szkolenia narciarskie firmy Snowflake. – Na naszych szkoleniach każdy ma obowiązek jazdy w kasku, dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych. Kiedyś mieliśmy panią, która nie chciała się dostosować do tej zasady. Rozmawialiśmy o tym, jadąc wyciągiem krzesełkowym. W trakcie zsiadania upadł jej kijek i gdy go podnosiła…. uderzyła się w głowę krzesełkiem. Od razu poszła wypożyczyć kask. – wspomina Sołtys.

 

Jak dopasować kask narciarski

Kask do jazdy na nartach powinien być dobrany rozmiarem tak, by założony trzymał się na głowie bez zapinania paska (warto, by ten był miękki i nie drażnił skóry) pod szyją. Oczywiście nakrycie głowy nie powinno być też zbyt ciasne. Warto założyć go w sklepie na kilka minut, bo przecież na stoku będziemy używać go przez kilka godzin.

Przydatną funkcją w kasku narciarskim jest regulowana wentylacja. Warunki do jazdy są różne, temperatury też i dobrze mieć możliwość zmiany ilości chłodnego powietrza wpadającego do środka kasku.

 

Jak dopasować kask narciarski? Zobacz:

Comments

comments

Comments

comments