Choć można wyglądać w nim jak „trzepak”, a włosy pod nim się mierzwią i na korporacyjnym spotkaniu prezentują nieelegancko, to nie mamy wątpliwości, że warto zakładać kask rowerowy. I to bez względu na to, czy ścigamy się w górach, jeździmy czasówkę na Gassach czy dojeżdżamy bicyklem do pracy.

Lubimy poddawać w wątpliwość to, co ktoś nam mówi. Czy aby na pewno pasy bezpieczeństwa ratują życie? Czy picie mleka sprawi, że będę wielki? Czy kask rowerowy naprawdę chroni głowę, a może to tylko sposób na wyciąganie pieniędzy z rowerzystów? Postanowiliśmy sprawdzić tę ostatnią kwestię. Szkoda nam jednak było głów do testów, więc w rowerowe kaski założyliśmy… na arbuzy.

A jak to wyglądało w przypadku naszych arbuzów? Wybraliśmy takie, których rozmiar był jak najbardziej zbliżony do ludzkiej głowy. Ubieraliśmy je w kaski i upuszczaliśmy z wysokości dwóch metrów na chodnik. Przy upadku część rozpadała się z plaśnięciem, a inne ocalały bez uszczerbku. Chcecie poznać szczegóły? Obejrzyjcie nasze video. Zapraszamy!

 

Na co zwrócić uwagę kupując kask rowerowy

Przy zakupie kasku zwróćcie uwagę, by miał homologację. Nie ma co oszczędzać na bezpieczeństwie, przetestowany przez odpowiedni urząd kask rowerowy będzie lepszym zabezpieczeniem. Drugi ważny aspekt to rozmiar. Kask musi dobrze się trzymać na głowie, a jest to możliwe tylko przy odpowiednim doborze rozmiaru.

   

Comments

comments

Przeczytaj również  10 kroków, jak zacząć biegać

Comments

comments