Wielu z Was pamięta zapewne czasy nastoletnie, gdy noszenie czapki było obciachem. Rodzice pilnowali jak mogli, ale już za rogiem domu czapka lądowała często w kieszeni. Kto miał rację? Czy warto nosić czapkę i jak wybrać odpowiednią do potrzeb?

 

Każdy z Was słyszał zapewne, że przez głowę ucieka 70 (a w niektórych wersjach tej teorii nawet i 80) proc. ciepła i dlatego trzeba nosić czapkę. Cóż, parę lat temu z tą hipotezą zmierzyli się naukowcy i okazało się, że… jest ona fałszywa. Przez głowę ucieka mniej więcej tyle samo ciepła, co przez inne części ciała (a więcej o eksperymencie poczytacie na stronie CrazyNauka.pl). Nie cieszcie się, nie oznacza to, że czapki nie trzeba nosić, wręcz przeciwnie. Ochrona głowy przez zimnem jest niezwykle istotna.

 

Dlaczego trzeba nosić czapkę?

Głowa pozbawiona jest ochronnej warstwy tłuszczu, trzeba więc zapewnić jej to przy pomocy czapki. A głowa jest o tyle ważna, że w jej środku mamy mózg oraz narządy zmysłów. No i te pierońskie zatoki, których wychłodzenie praktycznie nigdy nie kończy się dobrze. Jak zmarznie nam dłoń, to ją rozgrzejemy i kłopot znika, ale zmarznięte zatoki to już poważny problem. Zapewnienie im ciepła jest szczególnie istotne w przypadku osób aktywnych, bo zmiany temperatur bardzo źle działają na zdrowie. Rozgrzana po treningu głowa powinna mieć ciepło.

 

Noszenie czapki a włosy

Częstym argumentem przeciwko noszeniu czapki jest ochrona włosów. A raczej fryzury. Cóż, nie da się ukryć, że misternie układane włosy pod czapką tracą często swój kształt. Zwróćcie jednak uwagę, że nie jest to jedyny aspekt dotyczący włosów i czapki.

Co z tego, że akurat dziś fryzura przetrwa cały dzień, włosy się nie przetłuszczą, skoro w dłuższym terminie będą niszczeć. Czapka chroni włosy przed działaniem mrozu, wilgoci i wiatru. Zimno osłabia cebulki włosów i powoduje ich łamliwość. Zatem owszem: czapka zepsuje fryzurę, ale brak czapki zepsuje włosy. I należy się zastanowić, co jest ważniejsze: fryzura dziś czy stan włosów jutro? I pojutrze, i za rok, i za pięć lat. Czapka jest po prostu najlepszym zabezpieczeniem zdrowia włosów.

Przeczytaj również  10 kroków, jak zacząć biegać

Dodatkowo należy pamiętać, że szybkie zmiany temperatury i wilgotności powietrza bardzo źle wpływają na pracę gruczołów łojowych na skórze głowy. A zaburzenia ich pracy mogą prowadzić np. do nadmiernego tłuszczenia się włosów.

 

Jaką czapkę kupić?

OK, wiemy już, że trzeba nosić czapkę. Ale jaka czapka będzie odpowiednia na zimę? Zanim pójdziemy do sklepu, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak będziemy tej czapki używać. To bowiem determinuje np. jej grubość czy funkcjonalność. Poziom izolacji termicznej należy dopasować do warunków pogodowych oraz intensywności aktywności, w czasie której czapka będzie używana. Na spacer z dzieckiem założycie coś innego niż na mocny trening biegowy. Z kolei popularne czapki zimowe z pomponem nie za bardzo nadają się do zakładania pod kask na stok narciarski, lodowisko czy zimowy wyjazd rowerem.

Kupując czapkę, sprawdźcie, z jakiego materiału została uszyta. Najlepiej sprawdzają się te naturalne: bawełna czy wełna. Sztuczne tkaniny mogą zwiększać potliwość. Zwróćcie tylko uwagę na to, by czapka odpowiednio chroniła uszy i czoło – dzięki temu nie dojdzie do wyziębienia zatok i zmniejszycie prawdopodobieństwo złapania jakiegoś choróbska.

 

Zimowa czapka na rower

Wspomniałem już wcześniej, że czapka z pomponem nie bardzo nadaje się na rower, gdyż efektowny pompon będzie uwierał pod kaskiem (a że jazda zawsze w kasku, to wiecie, prawda?). Ale uprawiając kolarstwo w miesiącach innych niż letnie, na pewno wiecie, że czapka jest niezwykle ważna. A to dlatego, że jadąc rowerem jesteśmy dużo bardziej narażeni na wiatr niż idąc czy biegnąc, gdyż szybciej się przemieszczamy. Sam kask raczej ochrony też nie daje (jest przewiewny i nie zakrywa uszu), stąd potrzeba posiadania porządnej czapki. Pod uwagę warto wziąć czapkę z warstwą windstoppera, która ochroni głowę i uszy przed wiatrem oraz da komfort cieplny na długie godziny.

Przeczytaj również  Rower miejski – jak wybrać, jak wygląda i co powinien mieć?

 

Zimowa czapka do biegania

Biegacze doskonale wiedzą, że o głowę trzeba dbać. Na zwykłe miejskie treningi w warunkach polskich zim, gdy temperatura nie spada poniżej minus 3–4 stopni Celsjusza, wystarczy zwykła bawełniana czapka bądź odpowiednio złożona chusta/komin. Co innego, jeśli szykuje nam się dłuższe bieganie, a tym bardziej zimowy start na dystansach ultra. W górach temperatura może spaść do -15 czy -20, a odczuwalna być jeszcze niższa. Wtedy warto mieć w zanadrzu coś cieplejszego. Idealnie w takiej sytuacji sprawdzi się ciepła czapka polarowa lub wełniana z warstwą wiatroszczelną. Dzięki temu głowa i uszy będą bezpieczne.

 

Czapka na narty

Podobnie jak w przypadku jazdy rowerem, na stoku narażeni jesteśmy na silny wiatr, na dodatek – co do zasady – na nartach jeździ się w górach, więc mróz murowany. Trzeba więc dobrze zabezpieczyć głowę przed zimnem. Dobra czapka z warstwą ocieplającą powinna chronić głowę i uszy, a jednocześnie dobrze leżeć pod kaskiem. Unikajcie więc czapek z pomponami czy innymi dodatkami zmieniającymi kształt. W przypadku jazdy na biegówkach, gdzie nie używa się kasku, spokojnie możecie dać ponieść się fantazji jeśli chodzi o pompony.

 

Comments

comments

Comments

comments