Sernik? Makowiec? Pierogi? Ryba w occie? Jaka jest Wasza ulubiona bożonarodzeniowa potrawa? Bo ja to za kawałek makowca (no, może być pięć!) dałbym się pokroić na plasterki. Acz ruskie ze skwarkami też kuszą… Jak sobie poradzić przy świątecznym stole? GO Blog przygotował sześć zasad pozwalających przetrwać tych kilka trudnych dni.

 

Siedząc przy suto zastawionym stole, trudno jest oprzeć się pokusom. Polskie tradycje każą wystawić dużo dobrego jedzenia, nie brakuje ciast, ryb czy mięsiwa, a dużo czasu spędzanego rodzinnie przy stole sprzyja dokładaniu kolejnych porcji. Nie przesadzajcie jednak.

 

1) Jedz żołądkiem, a nie wzrokiem

– Nie jedz oczami! – przestrzega Jagoda Podkowska, dietetyk i założyciel poradni dietetycznej Blueberry Health & Diet. – Jedzenie doskonale prezentuje się na świątecznym stole i trudno nie nabrać apetytu, patrząc na te wszystkie smakołyki. Ale przed sięgnięciem po dokładkę warto zastanowić się, czy naprawdę kieruje tobą głód, czy po prostu łakomstwo.

 

2) Nie śpiesz się

Jedzenie to nie zając, nie ucieknie! Jedząc wolniej, mamy więcej czasu, by nacieszyć się smakowitościami świątecznego stołu. Pamiętajcie, że dłuższe przeżuwanie da Wam nie tylko lepsze doznania smakowe, lecz także jest zdrowsze – pokarm trafiający do żołądka jest bardziej rozdrobniony, więc proces trawienia przebiega szybciej i łatwiej. Powolne przeżuwanie wydłuża również czas trwania posiłku, co sprzyja zrównoważeniu poziomu głodu z ilością jedzenia. Pamiętajcie, że zanim mózg „dowie się” o tym, że jesteście syci, mija 15–20 minut.

 

3) Rób przerwy

Najgorsze co możecie robić w święta, to siedzieć bez przerwy przy stole i jeść. Wynieście wszystko, a na stole niech wylądują gry planszowe, ale oprócz nich nie powinno być niczego do jedzenia (przekąski to zło!). Godzina lub dwie zlecą, a w tym czasie posiłki zdążą się trochę w brzuchu „ułożyć”. Jeśli przyjdzie wam do głowy włączyć film, to też postarajcie się uniknąć umilania go sobie przekąskami.

Przeczytaj również  Co pić podczas biegania, gdy jest gorąco, czyli izotonik zrobisz w domu sam

 

4) Ruszaj się

Bez względu na wszystko, warto się w święta jak najwięcej ruszać. I nie chodzi tylko o trenowanie (o tym w kolejnym punkcie), lecz o zwykłe wstanie od stołu, choćby po to, by odnieść naczynia czy przynieść wodę, która się skończyła. Świetnym pomysłem będzie też wspólny rodzinny spacer. W jego trakcie na pewno nie będziecie jeść, spalicie trochę kalorii, a rozprostowanie kości dobrze zrobi każdemu. Wspólny spacer będzie też fajnie spędzonym czasem – bez telewizora i na świeżym powietrzu.

 

5) Nie unikaj treningu

Mimo świątecznego nastroju, warto nie tylko wyjść na spacer, ale i potrenować. Najlepszą porą dnia dla treningu biegowego będzie poranek, bo wtedy żołądek jest najlżejszy, ale warto spróbować wyjść choćby na pół godziny truchtu w środku dnia. Nie przejmujcie się jeśli trudna jednostka treningowa wyda się jeszcze trudniejsza, dodatkowy balast z kolacji nie ułatwia szybkiego biegania.

 

6) Zachowaj rozsądek

– Święta nie są okresem, w którym powinniśmy odmawiać sobie jakichś potraw. Można wtedy trochę popuścić pasa, ale pamiętajmy, by zadbać o odpowiednią wielkość porcji – podpowiada Jagoda Podkowska z Blueberry Health & Diet. – Dla spróbowania dania wystarczy nałożyć sobie minimalną porcję. Znaczenie ma też kolejność dostarczania potraw. Warto w pierwszej kolejności sięgać po potrawy o wysokiej zawartości białka i warzywa. Ryba po grecku, jajka faszerowane, sałaty i surówki bardziej stymulują ośrodek sytości, co pomoże bardziej racjonalnie podejść do pierogów i słodkości. – dodaje Podkowska. W święta nie chodzi o to, by umartwiać się odmawianiem sobie tego, co smaczne, ale podchodząc do tematu z głową, nie zaszkodzicie swojej formie ani zdrowiu.

Comments

comments

Comments

comments