Co trzeci Polak potrafi jeździć na nartach – wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS. Przynajmniej raz do roku szusuje 11 z nas, daje to grupę liczącą ponad 4 miliony osób. Często wyjeżdżamy na narty z rodziną, a szusować uczą się kilkulatkowie. Jeśli zastanawiacie się, jak wybrać narty dla dzieci, dobrze trafiliście.

Wybór nart dla dzieci to sprawa często bagatelizowana. „Przecież dopiero zaczyna”, „zaraz wyrośnie”, „nie poczuje różnicy” – te słowa to całkowita nieprawda, dziecko odczuje nieprawidłowości w doborze sprzętu jak każdy z nas – stanowczo stwierdza Magda Sołtys, instruktor narciarstwa alpejskiego specjalizująca się w szkoleniu dzieci i właścicielka organizującej szkolenia narciarskie firmy Snowflake. Według niej narciarstwo jest jednym ze sportów „sprzętowych”, gdzie to, na czym jeździmy, sprawia ogromną różnicę. Dzięki odpowiedniemu dopasowaniu wyposażenia jazda na nartach będzie bezpieczniejsza i łatwiejsza, a także sprawi więcej radości.

 

Długość nart dla dziecka

Podstawowym pytaniem zadawanym przez rodziców jest to dotyczące odpowiedniej długości desek. Pięciolatek pięciolatkowi nierówny, trudno więc o uniwersalne długości, lecz generalna zasada mówi, że narty powinny sięgać dziecku do szyi lub trochę niżej. Pamiętajmy jednak, by uwzględnić także umiejętności, budowę i siłę małego narciarza. Delikatniejszemu dziecku lepiej dać narty nieco krótsze, dla tych silniejszych i bardziej wprawionych przeznaczono sprzęt dłuższy.
Ryzykowne jest kupowanie nart „na zapas”. Owszem, nie trzeba będzie ich tak szybko wymieniać, ale może okazać się, że jazda będzie zbyt trudna i nie sprawi przyjemności. U dziecka łatwo jest o zniechęcenie i pierwszy wspólny wyjazd może okazać się ostatnim. Za duże narty po starszym bracie to fatalne rozwiązanie.

 

Taliowanie dziecięcych nart

Kolejnym parametrem mającym znaczenie dla komfortu prowadzenia na stoku jest taliowanie. To takie wyprofilowanie nart, by były szersze u dołu i na górze, a węższe na wysokości stóp – tam, gdzie mocuje się wiązania. – Dzięki odpowiedniemu taliowaniu narty lepiej inicjują skręt, łatwiej się prowadzą i „wybaczają” błędy niedoświadczonego narciarza – wyjaśnia Magda Sołtys ze Snowflake.
Dzieci nieco starsze, które szusują już od kilku lat i czują się na stoku pewnie, mogą próbować jeździć na nartach bardziej wymagających – dłuższych (sięgających do brody lub nosa) i mniej taliowanych. To wymaga więcej siły i doświadczenia. Przy wykorzystaniu umiejętności zdobytych w poprzednich latach, dziecko będzie jeździć szybciej i mieć z tego sporą frajdę.

Przeczytaj również  #AmbasadorGO Sport - Karol Poszalski: świetną metodą przygotowania się do zimy jest bieganie

 

Czy waga nart ma znaczenie?

Przy dopasowaniu nart dla potomstwa należy też zwrócić uwagę na to, jakie obciążenia będzie musiało znosić ciało młodego narciarza. Pamiętajmy, że układ kostno-mięśniowy nie jest jeszcze tak ukształtowany jak u dorosłego i będzie narażony na urazy. Bezpieczniejsze są więc narty elastyczne i lekkie. To oczywiście parametry wpływające na cenę, trzeba zatem znaleźć kompromis pomiędzy zasobnością portfela, a zaawansowaniem sprzętu.
Nie należy bagatelizować wpływu ustawienia wiązań na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Owszem, można próbować robić to samodzielnie, w internecie znajdziecie sporo kalkulatorów pomocnych w tej czynności, jednak zdecydowanie lepiej będzie oddać narty do serwisu, gdzie sprzęt zostanie nie tylko ustawiony, lecz także wyczyszczony i nasmarowany.

 

Buty narciarskie dla dzieci to równie ważny sprzęt co narty

Deski do dopiero początek. Tak naprawdę o każdym elemencie ubioru i wyposażenia można by napisać oddzielny artykuł, w skrócie przypomnijmy więc tylko, że podstawą jest komfortowe i ciepłe obuwie. – Buty dla najmłodszych narciarzy (3-5-latków) zazwyczaj mają jedną klamrę i słusznie, bo właśnie takie są dla nich najwygodniejsze, łatwo je ściągać, a stopa nie będzie zbytnio uciśnięta – zauważa Magda Sołtys. Starszym dzieciom lepiej dopasować buty z trzema lub czterema klamrami, które mocniej trzymają stopę. Nie zapomnijmy o tym, by stopa miała trochę miejsca, co umożliwi odpowiednie krążenie.
Absolutnie niezbędne są też gogle i kask – to elementy zapewniające bezpieczeństwo, ochrona głowy i oczu powinna być zawsze priorytetem. Tym niekoniecznie muszą zaś być kijki, gdyż dzieci zaczynają zwykle jazdę bez nich.
Wielu rodziców zapomina o elemencie, którego nie da się kupić ani wypożyczyć, czyli frajdzie z jazdy. Narciarstwo ma dawać dziecku radochę i jeśli tak nie jest, to nie ma go co zmuszać do nauki. Najważniejsze dla dziecka jest dobra zabawa na stoku!

Comments

comments

Comments

comments