Jeszcze kilka–kilkanaście lat temu niemal wszyscy biegali ubrani tak samo. Profesjonalna odzież do biegania nie była dostępna, bawełniana koszulka, zwykłe krótkie spodenki, a czasem dresy musiały wystarczyć. Żadnej feerii barw, fasonów, żadnych logo, różnorodności materiałów, zupełnie nic. Teraz sytuacja jest całkowicie odmienna. W różnorodności można się pogubić. Dlatego podpowiadamy Wam, na co zwrócić uwagę, wybierając rzeczy do biegania.

Obecnie producenci konkurują ze sobą bardziej zażarcie niż sportowcy, których ubierają. Ale czy musimy mieć wszystko, co najlepsze, najmodniejsze i to, w czym biegają najlepsi tego globu? I tak, i nie.

Przede wszystkim odzież do biegania ma być praktyczna ‒ ma odgrywać konkretną rolę. Strój należy dopasować do warunków pogodowych, powinien być wygodny, bezpieczny i może też modny (czytaj: dobrze, gdy podoba się właścicielowi lub właścicielce).

1. Pory roku i warunki atmosferyczne

W Polsce mamy cztery pory roku, przynajmniej w teorii. Wielu biegaczy twierdzi, że trzy. Ale są i tacy, którzy mówią o dwóch. A jeszcze inni stosują inny podział. Gorąco lub zimno, sucho lub mokro (pada lub nie), wieje lub nie. Sam jestem zwolennikiem właśnie tego ostatniego podziału, zgodnie z nim wybieram to, w co mam się ubrać. Krótki rękaw, gdy jest ciepło, długi lub krótki plus rękawki, gdy jest chłodno, bluza, gdy jest zimno, kurtka, gdy pada lub wieje. Podobnie ze spodniami. Krótkie, długie, cienkie, grube itd. Czapka, opaska, rękawiczki, wspomniane rękawki, chusta typu buff, getry. To takie proste.

2. Wygoda i komfort

Skoro wiemy już, że potrzebujemy koszulki z krótkim rękawem, gdy jest ciepło, to teraz zaczynamy kombinować, jaką wybrać? Czy biegać w starym T-shircie, czy może kupić jednak coś profesjonalnego? Legginsy do biegania z lycry czy stare dresy albo krótkie spodenki, używane na WF-ie w liceum?
Biegać możecie we wszystkim, a jak udowadniają nieliczni ‒ nawet bez niczego na sobie (da się, sprawdziłem!). Niemniej jednak porównanie bawełnianej koszulki do koszulki technicznej pokazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Współczesna odzież do biegania ma ogromną przewagę nad starszymi rozwiązaniami. Niska waga, odprowadzanie wilgoci i nienasiąkanie ‒ wszystko przemawia za tym, by bawełniana koszulka służyła nam, ale po treningu. Oczywiście, można zastanawiać się, czy wybrać koszulkę techniczną za 29 zł czy za 229 zł, ale tu już jak w każdej dziedzinie.

Przeczytaj również  Dlaczego warto biegać?

 


3. Bezpieczeństwo, a odzież do biegania

Mam wrażenie, że bezpieczeństwo jest często pomijane przy dokonywaniu zakupów, nie tylko w przypadku odzieży do biegania, lecz w ogóle. Dlaczego jest to ważne? Chodzi przecież o nasze zdrowie i życie. Czy muszę dodawać coś jeszcze? A o jakim bezpieczeństwie mówię? Trójwymiarowym!

  • Po pierwsze, bezpieczeństwo ekonomiczne ‒ kupujmy produkty objęte gwarancją, w sprawdzonych sklepach. Da nam to przede wszystkim możliwość dochodzenia praw gwarancyjnych, zwrotów, ale także pewność, że nasze spodenki do biegania czy koszulka są oryginalne. Lans? Nie, bezpieczeństwo, ponieważ po trzecie…
  • Po drugie, bezpieczeństwo na ścieżce, drodze, ulicy, w parku, wszędzie, gdzie biegamy po zmroku lub przy słabej widoczności. Jeśli zastanawiacie się nad wyborem spodenek, to wybierzcie te z paskami odblaskowymi. Jeśli kurtka biegowa, to taka, która ma żywe, jasne, a nawet jaskrawe kolory, a nie ciemne, szare, matowe. Ona też musi mieć odblaskowe elementy. Podobnie z rękawiczkami i czapkami na jesienne oraz zimowe treningi.
  • Po trzecie, bezpieczeństwo materiałowe. Kupując oryginalne produkty w sprawdzonych miejscach, mamy pewność, że materiały, które zostały użyte do ich produkcji, są bezpieczne dla naszego zdrowia, a przede wszystkim skóry. Coraz częściej zdarza się, że w poszukiwaniu oszczędności skłaniamy się ku różnym wynalazkom lub korzystamy z podejrzanie tanich ofert, a potem dziwimy się, że mamy jakieś obtarcia czy zaczerwienienia skóry, których wcześniej nie miewaliśmy. Kupując produkty z niewiadomego źródła, możemy narażać swoje zdrowie. To nie jest żart!

4. Specjalnie dla pań!

Drogie Panie! Apeluję do Was, byście zadbały o Wasze piersi. Zanim wybierzecie się na trening, koniecznie załóżcie biustonosz! Ale nie zwykły stanik, którego używacie na co dzień. Wybierzcie się do sklepu, poświęćcie nieco czasu i dobierzcie pasujący Wam biustonosz do biegania. Nie uniwersalny sportowy, nie byle jaki, ale biustonosz do biegania! Nie żałujcie czasu na mierzenie, dobór odpowiedniego modelu i rozmiaru. Od tego, jak dobrego wyboru dokonacie, zależy nie tylko Wasz komfort, lecz także kondycja fizyczna Waszych piersi. Chrońcie je, niezależnie od ich rozmiaru i kształtu. Oczywiście, odpowiedni dobór biustonosza sportowego jest szczególnie ważny w przypadku kobiet posiadających obfity biust, ale każda z Was powinna wyposażyć się w taką część stroju biegowego. Zwróćcie uwagę na materiał, który nie tylko powinien odprowadzać pot, lecz także doskonale przylegać do ciała. Sprawdźcie jakość wykonania i wykończenia wewnętrznych części biustonosza sportowego – czy to modele bezszwowe, czy może posiadają ukryte szwy, by nie powodowały one ewentualnych otarć. Zresztą, co ja Wam będę tłumaczył…

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Wojtek Ryczer: Testy Wanabee

 

 

Odzież do biegania to obecnie ogromny rynek. Koszulki, bluzy, kurtki, legginsy, spodnie, spodenki, skarpety, getry, odzież i bielizna termiczna, odzież kompresyjna, rękawiczki, czapki, rękawki, chusty, opaski i wiele innych. Rzecz w tym, że możecie zacząć biegać w czymkolwiek, ale jeśli zamierzacie robić to dłużej niż ze sklepu na przystanek, to naprawdę warto zaopatrzyć się w profesjonalną odzież biegową. Powoli, nie wszystko na raz, niekoniecznie od razu z najwyższej półki, mierzyć zakupy na zamiary, ale jednak systematycznie i w miarę potrzeb uzupełniać garderobę.

 

 

Epilog, czyli słów kilka o akcesoriach i gadżetach

 „Nie potrzebujesz żadnych gadżetów, żeby biegać”. „Rusz się z kanapy, wyjdź i pobiegaj, po prostu”. Takie zdania można przeczytać właściwie wszędzie. I jest w tym sporo racji, ale diabeł tkwi w szczegółach. Jak zwykle. Bo jeśli mamy na myśli kogoś, kto po prostu ruszy się z kanapy i pobiegnie, to na pewno przyda mu się karta ICE. To też jest gadżet!

 

Tak już bardziej serio, to oczywiście można biegać bez gadżetów i mieć z tego przyjemność. Wydaje się jednak, że większość biegaczy trenuje. A to oznacza chęć poprawy wyników. Jeśli tak, to oczywiste jest, że potrzebuje wsparcia, nie tylko trenerskiego, dietetycznego i medycznego, lecz także technologicznego. No bo jak realizować plan treningowy na oko? Niby można, ale to trochę tak, jakby łapać się za nos prawą ręką, przekładając ją za lewe ucho. Stąd też rynek oferuje całą gamę zegarków i pulsometrów oraz aplikacji na smartfony. Ale zaopatrzyć możemy się też w pasy na żele i minibidony, nerki, saszetki, etui na telefony, specjalnie zaprojektowane słuchawki, okulary do biegania, paski na numery startowe itd. Wszystko dla naszej wygody, komfortu i poczucia, że teraz to już wystarczy tylko wyjść i pobiec. I tak właśnie jest. Wystarczy pobiec!

Przeczytaj również  Jak zacząć biegać? Poradnik biegania dla początkujących

 

 

Zapisz się do naszego newslettera

Comments

comments

Comments

comments