Maraton ma piękną historię i dla wielu biegaczy jest ukoronowaniem ich treningów. Wiele osób zapisuje się jednak na niego za szybko, bez odpowiedniego przygotowania. Lepiej zrobić to trochę inaczej. GO Blog podpowiada, jak wybrać swój pierwszy bieg.

Porywanie się z motyką na słońce jest jednym z najpowszechniejszych błędów biegaczy amatorów. Od razu chcieliby wszystkiego. Maratonu, Biegu Rzeźnika, a każdy triatlonista chciałby od razu wystartować w ironmanie. Tymczasem dużo zdrowiej i z większą radością będzie jeść ten tort mniejszymi kęsami.

   

 

Biegowe początki

Pierwsze szlify lepiej jest zbierać na biegu krótszym, na 5 lub 10 kilometrów. To dystans dostępny dla każdego zdrowego człowieka, wystarczy kilka miesięcy przygotowań i można pokonać go bez zatrzymywania i bez niepotrzebnego cierpienia na trasie. Ale takich biegów jest masa, który wybrać? Czym się kierować?

 

Lokalizacja pierwszego biegu

W internecie prowadzone są kalendarze z funkcją wyszukiwania zawodów (na przykład tutaj), wystarczy wpisać zakres dat, dystans, lokalizację i voilà! Biegi na 5 i 10 kilometrów są bardzo popularne i odbywają się w całej Polsce. Na przykład we wrześniu w samym województwie mazowieckim organizowanych jest co najmniej 20 zawodów na tych dystansach.

Pierwszy bieg warto wybrać w miarę blisko domu. Znacznie ułatwia to okołobiegową logistykę. Wielu biegaczy uwielbia podróże i wielodniowe wyjazdy na zawody, ale na pierwszy raz lepiej wybrać się w okolicy zamieszkania.

 

Sprawdź organizatora

Biegi organizują ludzie. A wiadomo jak to z nimi bywa. Każdy inaczej podchodzi do swoich obowiązków. Zanim zapiszecie się na pierwszy bieg, poczytajcie w internecie relacje innych osób z poprzednich edycji danych zawodów. Jeśli jakaś impreza jednoznacznie ma negatywne opinie, to może lepiej wybrać inną?

 

W grupie raźniej

Nie od dziś wiadomo, że dobre towarzystwo zacznie podnosi atrakcyjność każdego wydarzenia, także sportowego. Na pierwszy bieg warto zapisać się z kimś znajomym. Będziecie czuli się raźniej nie tylko na linii startu, lecz także na etapie odbioru pakietu startowego, a nawet w trakcie przygotowań. Koleżanka czy kolega mogą być świetnym motywatorem do regularnych treningów, a to one są kluczem to sukcesu w pierwszym biegu.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport - Bartosz Brusiło: nie wywierajmy presji na dzieciach

 

A może za darmo?

Większość biegów to imprezy płatne. Udział w zawodach na 5 czy 10 km to zwykle wydatek na poziomie kilkudziesięciu złotych. Ale w kalendarzach można też znaleźć biegi darmowe. Zwróćcie szczególną uwagę na cykl biegów Parkrun. To cykliczne bezpłatne zawody na dystansie 5 km, które odbywają się co tydzień w sobotę (start zawsze o godzinie 9:00) w kilku krajach.

W Polsce biegać można w kilkudziesięciu miejscowościach, wśród których znajdziemy zarówno te duże (cztery lokalizacje w Warszawie, a do tego m.in. Bydgoszcz, Poznań i Wrocław), jak i mniejsze (Charzykowy, Kędzierzyn-Koźle, Żary). Łącznie jest to aż 55 lokalizacji, gdzie biegi odbywają się w każdą sobotę! Wystarczy zarejestrować się online (szczegóły na stronie parkrun.pl), wydrukować kod kreskowy i jesteście gotowi do startu.

Bieganie to bardzo prosty i piękny sport. Wystarczą buty, jakieś spodenki i koszulka. Myśląc o debiucie pamiętajcie, że najważniejsza w nim będzie radość z ukończenia. Jeśli porwiecie się na maraton, z dużym prawdopodobieństwem od pewnego momentu będziecie maszerować zamiast biec i z radością nie będzie to miało wiele wspólnego. Z bieganiem jest tak, że im spokojniej będziecie sobie je dawkować, tym lepiej.

Comments

comments

Comments

comments