Coraz więcej młodych ludzi przynosi do szkoły zwolnienia z WF-u. Sport staje się nielubianym obowiązkiem. Co zrobić, by zachęcić dzieci do ćwiczenia na WF-ie i w ogóle do sportu?

Kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak wyglądają lekcje wychowania fizycznego w polskich szkołach. Wyniki badania były zatrważające. Okazało się, że w starszych klasach szkoły podstawowej nie ćwiczy prawie 20 proc. uczniów, w gimnazjach wskaźnik ten wyniósł 25 proc., a w szkołach gimnazjalnych przekroczył 30 proc.

Według NIK są trzy najważniejsze przyczyny takiego stanu rzeczy (który zresztą regularnie się pogarsza):

  • Słaba infrastruktura
  • Zły system oceniania
  • Nieatrakcyjne zajęcia

 

Do tego dochodzi podejście rodziców, którzy bez problemu wystawiają bądź „załatwiają” zwolnienie z WF-u na cały rok. I problem z głowy. Co, jako dorośli, możemy zrobić, by odwrócić ten niekorzystny trend?

 

1) Poprawić infrastrukturę

Z ponad 26 tys. szkół w Polsce zaledwie 1,5 tys. ma pełnowymiarową salę gimnastyczną. To dane z raportu NIK z 2013 r., sytuacja z roku na rok się poprawia, ale nadal jest dramatyczna i wymaga natychmiastowych działań. Wg NIK-u w kilkunastu tysiącach szkół zajęcia sportowe odbywają się na korytarzu lub w zaadaptowanym pomieszczeniu.

Oczywiście, że nie wybudujemy sami hali sportowej. Ale możemy brać udział w głosowaniu na budżety obywatelskie, a przede wszystkim naciskać rządzących (zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym) w tym temacie.

 

2) Wymagać od szkoły

Wymagajmy też od szkoły (nauczyciele, dyrektor), by wspierała aktywny tryb życia. Niech placówka zachęca dzieci do przyjeżdżania na lekcje rowerami, organizuje turnieje szkolne, bierze udział w zawodach międzyszkolnych, a przede wszystkim zatrudnia kompetentnych nauczycieli.

W dużej mierze to od nauczyciela zależy, czy dzieci będą chciały brać udział w zajęciach sportowych. – Ogromne znaczenie ma sposób podejścia do oceniania. Dobry nauczyciel WF-u powinien docenić nie tylko wyniki sportowe, lecz także zaangażowanie danego ucznia. Odpowiednio dobrane pochwały i motywacja będą dobrą zachętą do udziału w kolejnych zajęciach. – mówi Agnieszka Matczak, instruktorka fitness i #AmbasadorGOSport. – Liczy się dostosowanie ćwiczeń do indywidualnych możliwości poszczególnych uczniów, ale niezwykle istotne są też cechy miękkie: pozytywne nastawienie, cierpliwość, zaangażowanie czy zwykła ludzka uprzejmość. – dodaje Agnieszka Matczak.

Wielu nauczycieli idzie na łatwiznę. Daje grupie piłkę i rzuca „grajcie”. A tymczasem dobrze prowadzone lekcje WF-u powinny obejmować dużo więcej aktywności niż piłka nożna, siatkówka czy koszykówka.

Przeczytaj również  Sporty walki dla dziecka – najlepszy sport na początek

 

3) Dać przykład

Teoretycznie każdy wie, że dzieci uczą się od dorosłych, a ich najważniejszymi autorytetami są rodzice. W praktyce jednak nie każde dziecko ma dobre wzorce w domu.

Trudno oczekiwać, że zaszczepimy w dziecku miłość do aktywności fizycznej, jeśli sami będziemy jej unikać. Pora roku czy pogoda nie powinny tu być żadnym ograniczeniem. W żadnym wypadku nie chodzi o to, by zmuszać dziecko do katorżniczych treningów. Wspólne rekreacyjne uprawianie sportu będzie idealnym rozwiązaniem. Przykład aktywności? Proszę bardzo:

  • weekendowa wycieczka rowerowa
  • spacer z hulajnogą
  • wspólna gra w piłkę
  • zabawa sprawnościowa na placu zabaw lub ogólnodostępnej zewnętrznej siłowni
  • wyścigi biegowe „do tamtego domu”, „do naszej klatki” itd.
  • slalom pomiędzy słupkami
  • wspólne ćwiczenia fizyczne w domu

 

Tak naprawdę lista ta może być nieskończona. Głównie chodzi o to, by pokazać dziecku, że ruch jest dobry i sprawia radość. – Dzieci lubią rywalizację, warto więc wprowadzać do gier i zabaw fabułę, cel do osiągnięcia. – zwraca uwagę Agnieszka Matczak. – Warto też pozwolić dzieciom na wykorzystanie ich własnych pomysłów, przy okazji rozwijać będziemy u nich kreatywność. – dodaje Matczak.

Przy tym wszystkim warto pamiętać, że dziecko odbiera bodźce emocjonalne – jeśli rodzic będzie negatywnie nastawiony do aktywności fizycznej, z nim będzie tak samo. A gdy polubi wspólnie uprawiany sport, to i na zajęcia wychowania fizycznego pójdzie z przyjemnością. Warto, by rodzic pomógł odnaleźć dziecku taką aktywność, która będzie sprawiała mu frajdę. Nie każdy musi lubić siatkówkę czy jazdę na rowerze, ale możliwości jest tyle, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Ważne jest także uświadamianie dziecka, że nie każdy jest najlepszy. Dziecko powinno wiedzieć, że umiejętności na podstawowym poziomie można wytrenować, ale czasami trzeba nad tym więcej pracować, a i tak mogą znaleźć się lepsi od nas.

Przeczytaj również  Bezpieczny dojazd rowerem do szkoły

Comments

comments

Comments

comments