Pierwszy rower szosowy kupiony? Pora zacząć jeździć! Nie jutro, za tydzień czy miesiąc, ale już dziś. Jazda rowerem szosowym daje ogromną frajdę, korzystaj z niej, a jeśli nie bardzo wiesz jak zacząć, to GO Blog podpowie.

 

Aby jeździć rowerem, trzeba mieć rower – to oczywiste. Jeździć można góralem, składakiem czy rowerem miejskim, o rodzajach bicykli już pisaliśmy. Tutaj skupiamy się na jeździe rowerem szosowym. Zanim przejdziemy do samej jazdy, kilka słów w ramach odpowiedzi na podstawowe pytanie.

Jazda na szosie w peletonie rowerowym: zobacz wideo:

 

 

Jaki rower szosowy kupić?

To pytanie, na które konkretnej odpowiedzi nikt nie udzieli. Wybór roweru to wielowątkowa i skomplikowana operacja, że można by na jej temat napisać kilka tomów, a nie jeden akapit. W skrócie więc: nie jest tak, że rower marki X będzie idealny dla każdego, a Y będzie do bani. Rower powinien być dopasowany rozmiarem i poziomem zaawansowania do użytkownika. Bardzo ważnym elementem jest siodełko, które ma ogromny wpływ na komfort jazdy. Zwrócić uwagę należy też na zasobność portfela, ale i fakt, by kupowany rower podobał się właścicielowi.

 

Co oprócz roweru?

Sam rower to nie wszystko. Warto na „dzień dobry” mieć też wygodne spodenki z dobrą wkładką. Ból „czterech liter” może odebrać przyjemność z każdej wycieczki. Na początek nie trzeba inwestować w zaawansowane buty, które wpinają się w równie zaawansowane pedały. Początkujący mogą zacząć od zwykłych platformowych pedałów i dowolnych butów, będzie to rozwiązanie bezpieczniejsze i tańsze. Do jazdy warto też mieć oddychającą koszulkę z kieszonkami, rękawiczki kolarskie, zestaw naprawczy na w razie awarii i koszyki na bidony wraz z zawartością. Są to rzeczy przydatne, ale da się bez nich żyć np. przy krótszych jazdach.

Przeczytaj również  Trening z słuchawkami na uszach czyli plusy i minusy biegania z muzyką

Jedna rzecz jest jednak absolutnie obowiązkowa i nigdy, przenigdy nie wolno jej pomijać. To kask rowerowy. Nawet jeśli wygląda się w nim śmiesznie, a fryzura się psuje, to pamiętajcie, że używanie kasku to elementarna zasada bezpieczeństwa. Więcej o tym, dlaczego warto go używać, znajdziecie w naszym teście kasków rowerowych z arbuzami. Niezbędne są też okulary, które chronią oczy przed słońcem, wiatrem i wpadającymi owadami.

 

Gdzie jeździć na rowerze szosowym?

„Szosowcy” (jak zwykło mówić się na osoby jeżdżące na szosach) mają trudniejsze zadanie niż osoby jeżdżące na MTB. Rowerem górskim można pojechać praktycznie wszędzie. Nie straszne mu ani nierówności lasu, ani dziury na polskich drogach. Do przyjemnej jazdy na szosie potrzeba jednak dobrej jakości asfaltu, najlepiej z niewielkim ruchem samochodowym. Planując sobie trasę w nieznanej okolicy, warto sprawdzić, gdzie jeżdżą inni kolarze. Na Facebooku swoje strony ma masa grup kolarskich i tam najlepiej szukać informacji. Można też podglądać drogi na Google Street View.

Jeśli planujesz trasy rowerowe – zobacz też wpis o aplikacjach na rower »

 

Jak się ubrać na jazdę rowerem szosowym?

Rowerowa wycieczka może trwać ładnych kilka godzin, warto więc mieć na uwadze możliwość zmiany pogody. O ile latem co najwyżej można zmoknąć (a i tak potem szybko się wyschnie), o tyle wiosną i jesienią różnice temperatur mogą być większe. Dotyczy to także jazdy w górach, gdzie z definicji są bardziej zmienne warunki. Same spodenki i koszulka mogą nie wystarczyć, warto więc rozważyć zabranie bluzy, rękawków czy kurtki, bo ramiona i tułów łatwo się wychłodzą. W razie deszczu świetnie sprawdzają się nakładki na stopy, które chronią je przed wodą i zimnem. Pod kask można założyć chustę, a drugą na szyję, by się nie przeziębić.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport: Mateusz Małkowski: Zawsze, gdy wyjeżdżam, zabieram ze sobą rower

 

Co jeść i pić w czasie jazdy?

Dłuższe wyprawy rowerowe wymagają zapewnienia sobie paliwa. Sposobów zaspokojenia potrzeb energetycznych jest wiele, do tych najtańszych należy zabieranie ze sobą bananów. Dobrze sprawdzają się też batony energetyczne, zwróćcie uwagę, że w ciągu godziny jazdy na rowerze spala się 600–700 kcal, trzeba to jakoś uzupełniać, więc zawartość kaloryczna przekąski będzie miała znaczenie.

   

Nie zapominajmy też pić. Im cieplej i intensywniej, tym więcej. W bidonie warto mieć napój izotoniczny, ale sprawdzi się też schłodzona herbata czy po prostu woda. Ta wysokomineralizowana będzie najlepsza. W trakcie jazdy trzeba pilnować regularnego picia, bo o odwodnienie jest bardzo łatwo, najlepiej co 10–15 minut brać kilka małych łyków napoju.

Kolarzówka charakteryzuje się wąskimi oponami i kierownicą w kształcie tak zwanego baranka. Jazda w dolnej (pochylonej) pozycji jest dla początkujących niewygodna i może skończyć się bólem pleców. Lepiej zacząć od tak zwanego górnego chwytu, czyli rąk umieszczonych na klamkomanetkach. Potem stopniowo można przechodzić do dolnego chwytu. Rower szosowy daje wolność i ogromną frajdę z jazdy, bezproblemowo w trakcie jednej wycieczki można przejechać i 100 km, a to już naprawdę kawałek świata.

 

Comments

comments

Comments

comments