Każdy trening jest łatwiej zrobić, gdy mamy towarzystwo. O ile jednak bieganie ze znajomymi jest w każdym aspekcie proste, to w przypadku grupowego wyjazdu na rower warto znać podstawowe zasady. Ich przestrzeganie zapewni porządek i bezpieczeństwo. GO Blog przedstawia pięć najważniejszych.

 

1. Przestrzegaj przepisów!

Pierwsze, o czym należy pamiętać, jadąc w grupie kolarzy, jest przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Zgodnie z PoRD maksymalna liczebność kolumny rowerzystów to 15 osób (szczegółowe informacje o tym, jak wygląda rowerzysta w świetle prawa znajdziecie w tym artykule). Co do zasady kolarze nie powinni jechać obok siebie, tylko jeden za drugim. Ale w przypadku grupy większe ścieśnienie jej będzie ułatwieniem poruszania się innym.

Wyobraźmy sobie grupę 15 rowerzystów. Jeśli będą jechali jeden za drugim, to kolumna może mieć i 70 metrów długości. Wyprzedzenie jej zgodnie z przepisami nie będzie łatwe, gdyż kierowca powinien wyprzedzić kolumnę rowerzystów za jednym razem, a nie wjeżdżać w jej środek.

Jadąc po dwóch obok siebie, rowerzyści zajmą na długość połowę, czyli 35 metrów. A po trzech – 20–25 metrów. Zatem w tym wypadku jazda obok siebie nie jest utrudnianiem poruszania się innym uczestnikom ruchu. Taka jazda to poruszanie się ułatwia.

Jazda w peletonie: postawowe zasady

 

 

2. Nie szarp, bądź przewidywalny

Wybierając się po raz pierwszy na grupową jazdę, obserwuj, jak zachowują się inni. Najlepiej będziesz to widział, jadąc z tyłu grupy. Jadąc z kimś rowerem, musimy zwracać uwagę na to, by zachowywać się przewidywalnie. To oznacza zarówno trzymanie stałego toru jazdy (bez skakania w lewo i prawo), jak i równego tempa.

– Nie należy wykonywać gwałtownych ruchów. Najlepiej jest trzymać się swojego toru jazdy, a jakiekolwiek zmiany dobrze jest sygnalizować np. ruchem ręką. – wyjaśnia Kuba Haligowski, ambasador GO Sport, prowadzący na Facebooku stronę Z blatu po świecie.

Rwanie tempa, czyli ciągłe przyśpieszanie i hamowanie kompletnie rozwala jazdę w grupie. Za kimś takim po prostu nie da się jechać, bo jest całkowicie nieprzewidywalny. Znacznie rośnie też ryzyko kraksy.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport: Kasia Górniak – testy odzieży biegowej ASICS

Równa jazda zwiększa też szansę na to, że słabsi kolarze nie odpadną od grupy i wszyscy dojadą razem do końca trasy. W pojedynkę trudno jest dogonić grupę, gdyż samotny kolarz musi walczyć z większymi oporami powietrza.

 

3. Nie hamuj nagle i trzymaj koło

Bezpieczniej jest spokojnie zwalniać – wystarczy przestać pedałować i unieść sylwetkę. Już opór powietrza sprawi, że zaczniecie zwalniać. Istotne jest, by jadąc większą liczbą kolarzy, nie zostawiać luk. Rozerwanie grupy będzie potem trudne do zniwelowania. Kolarze używają tu zwrotu „trzymać koło”, co oznacza jechać blisko koła kolarza poprzedzającego. To ogromna oszczędność energii (dużo mniejsze opory powietrza), co pozwala na wykorzystanie jej, gdy znajdziemy się na czele grupy.

 

4. Ostrzegaj o zagrożeniach

Widząc jakiekolwiek zagrożenie na drodze (dziura, samochód wyjeżdżający z bocznej drogi) powinniśmy o nim uprzedzić innych członków grupy. Robimy to, wskazując zagrożenie ręką, można też po prostu krzyknąć. – Hamowanie jest ostatecznością. Starajmy się omijać przeszkody bez gwałtownego używania hamulców, mając na uwadze innych kolarzy za nami – radzi Kuba Haligowski.

Osoby jadące z przodu grupy powinny też sygnalizować innym planowane manewry. Skręt zapowiadamy wystawieniem ręki, a podnosimy ją, gdy chcemy zahamować.

 

5. Bądź skupiony, patrz przed siebie

Ze względu na wysoką prędkość jazdy i dużą liczbę osób, w kolarskiej grupie dużo się dzieje. Dlatego trzeba cały czas być skoncentrowanym i przewidywać, co się może wydarzyć. – W zakręty należy wchodzić ostrożnie, trzymajmy się swojego toru jazdy i nie ścinajmy ich – mówi Kuba Haligowski. Bezpieczeństwo, a więc i zdrowie innych uczestników grupy, zależy od zachowania poszczególnych jej członków.

   

Jadąc, należy patrzeć przed siebie, a nie pod koła. Wiedząc wcześniej o manewrach wykonywanych przez grupę, można się do nich przygotować. Dostrzeżemy też zagrożenia, o których ostrzegają inni (punkt 4.).

Przeczytaj również  Rower zimą? Czy warto kupić rower tylko na zimę?

 

Dla wielu początkujących grupowy wyjazd to spory stres. Boją się, że zostaną wyśmiani, że nie będą umieli się zachować i zostaną z tyłu. Optymalnie jest zostać do grupowej jazdy „wprowadzonym” przez znajomego. Jeśli nikogo nie macie, to nie rezygnujcie z tej formy treningu. Kolarze (a przynajmniej większość!) to uprzejmi ludzie i z przyjemnością dzielą się swoją pasją. Podczas pierwszej grupowej jazdy zachowajcie pokorę i obserwujcie innych, a wszystko będzie dobrze.

Comments

comments

Comments

comments