Mon cher Paris, merci pour tout et à bientôt. Mój drogi Paryżu, dziękuję za wszystko i do zobaczenia wkrótce. Paryż to miasto wyjątkowe pod wieloma względami. Jedno z niewielu miast w Europie, którego budynki i zabytki można podziwiać nietknięte wojnami i zniszczeniami. Paryż to miejsce, w którym tworzyła się historia Europy, postępu, sztuki, muzyki i sportu. To miasto, gdzie czterech z pięciu mieszkańców przyjechało z różnych stron świata, zakochało się w nim i zostało na zawsze. Po raz pierwszy maraton w Paryżu zorganizowano w 1896 roku.

 

   

Najpiękniejsze miasto świata, w którym nie ma dwóch stacji metra oddalonych od siebie bardziej niż 500 metrów. Miasto, gdzie croissanty smakują najlepiej, gdzie codziennie w południe są świeże ryby i owoce morza, a pomarańcze i brzoskwinie pachną mistralem. Gdzie zagadki, tajemnice i wspaniałe opowieści kryją się za każdym rogiem, a zabytki i historia tworzą z teraźniejszością jedną całość. Gdzie wieczorem jest bałagan, a o świcie porządek i gdzie elegancja miesza się z kiczem. Miasto wielokulturowe, w którym w kilka minut można znaleźć przedstawiciela dowolnej nacji, kogoś mówiącego dowolnym językiem świata. Miasto, w którym grzech nie grzeszyć, nie całować się i nie kochać. I nie biegać.

Czy warto wybrać się na Marathon de Paris?

Maraton w Paryżu to nie tylko jeden z nielicznych maratonów transmitowanych przez telewizję i jeden z największych na świecie pod względem liczby uczestników. To bieg wielu osobliwości. Gdzie indziej słychać tak dużo osób mówiących po amerykańsku? Gdzie maratończycy na śniadanie zjadają tyle pain au chocolate? Gdzie indziej organizatorzy są tak rozrzutni, by rozdawać maratończykom wodę Vittel? Tu także dwukrotnie odbyły się igrzyska olimpijskie, a więc dwukrotnie biegacze walczyli o medale olimpijskie w biegu maratońskim, choć na dwóch różnych dystansach! Wreszcie, nigdzie indziej na świecie kibice tak często nie wykrzykują imion biegaczy.

Przeczytaj również  Czym jest triatlon?

 

Trasa maratonu

Ogromny urok maratonu w Paryżu to trasa, która choć nie prowadzi obok wszystkich najważniejszych atrakcji turystycznych i zabytków, to jednak w trakcie biegu wiele z symboli Paryża można zobaczyć.  Lasek Buloński, urokliwy Château de Vincennes i wiele innych miejsc, skąd ten sam Paryż wygląda nieco inaczej, lecz równie urokliwie. Biegacze często przyznają otwarcie, że przyjeżdżają na maraton, by właśnie w ten sposób zwiedzić Paryż. Że zawsze marzyli, by tu pobiec, że magia miasta uznawanego za najpiękniejsze na świecie zadziałała na nich jak magnes. Szczególnie dotyczy to Amerykanów, których jest tu bardzo dużo. Trasa, która zaczyna się na Polach Elizejskich i kończy niemalże pod Łukiem Tryumfalnym, na całej długości jest obstawiona przez kibiców, którzy z zaangażowaniem dopingują wszystkich biegaczy. Paryżanie tak często postrzegani przez wielu za wyniosłych i niemiło nastawionych do przyjezdnych, udowadniają w ten sposób, że wcale tak nie jest.

Diabeł tkwi w szczegółach

Organizacja tradycyjnego expo przed biegiem, praca biura zawodów czy obsługa w dniu maratonu zarówno na trasie, jak i poza nią nie wyróżniają się specjalnie jakimiś rewolucyjnymi rozwiązaniami w porównaniu do innych imprez na całym świecie, ale jest kilka szczegółów, na które warto zwrócić uwagę:

  1. Ochrona
    Wejście do Salon du running usytuowanego na terenie paryskiego kompleksu wystawienniczego przy Porte de Versailles to dwie kolejki. Jedna dla biegaczy, druga dla odwiedzających expo. Kontrola bezpieczeństwa, która w dużej mierze ograniczała się do zlustrowania zawartości plecaka czy torby, to i tak dość rzadkie zjawisko. Przynajmniej w Europie i Azji.
  2. Informacja
    Wydzielona z biura zawodów, gdyż udziela ona nie tylko praktycznych wskazówek oraz informacji o imprezach towarzyszących samemu biegowi itd. Można tam również dowiedzieć się niemal wszystkiego na każdy temat związany z pobytem w Paryżu. Z uśmiechem na ustach, szczerą życzliwością w wielu językach, zaangażowaniem i prawdziwą dumą gospodarza.
  3. Expo
    Różnorodność oferty to jedno, a dość sensowne rozmieszczenie to drugie. W obu przypadkach Salon de running spełnia oczekiwania biegaczy. Są stoiska innych imprez biegowych, są stoiska produktowe, wiele dodatkowych atrakcji, a nawet bistro.
Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Nikola Bujak: Testy Scrapper

 

Co roku na Marathon de Paris zapisuje się kilkadziesiąt tysięcy osób z całego świata! Co prawda linię mety przekracza trochę mniej, ale wciąż jest to regularnie ponad czterdzieści tysięcy biegaczy. Już same te liczby pokazują, jak ogromne zainteresowanie i emocje wzbudza paryski maraton.

 9 kwietnia 2017 r. w 41ème édition du Marathon de Paris pobiegnie m.in. Kazik z Krakowa, z którym spotkam się po jego powrocie znad Sekwany, porozmawiam, spiszę jego wrażenia, a Wy będziecie mogli o nich przeczytać. I może ktoś z Was zapragnie pobiec kiedyś w Paryżu.

Comments

comments

Comments

comments