Złota polska jesień ma nawet swoją stronę na Wikipedii. Wg internetowej encyklopedii jest to „okres pięknej i ciepłej pogody we wrześniu lub październiku w czasie utrzymywania się układu wyżowego”. Jest to też idealny czas na wyjazd w góry, gdzie po sezonie jest już mniej ludzi, a widoki potrafią oczarować każdego. GO Sport podpowiada cztery miejsca, w które warto się wybrać jesienią. A góry jesienią są piękne!

 

Bieszczady jesienią

Nie można pisać o wyjeździe w polskie góry jesienią, nie zaczynając od Bieszczad. Jeśli nie wierzycie, że warto, to zajrzyjcie do galerii zdjęć Jacka Deneki z tegorocznego Ultramaratonu Bieszczadzkiego (kliku-kliku). Zachwycające, prawda? Wizyta w Bieszczadach w połowie października to okazja to obejrzenia spektaklu, którego nigdy nie zapomnicie. Przy odrobinie szczęścia z pogodą, możecie spędzić kilka dni w słonecznych górach z temperaturą przekraczającą 15, a nawet 20 stopni Celsjusza. A gdy będzie chłodniej, to po prostu trzeba się cieplej ubrać i chłonąć wyjątkowe piękno. Spektakularne widoki biorą się z kolorów, jakie przybierają w tym czasie liście bieszczadzkich lasów. Im później pojedziecie w Bieszczady, tym mniej będzie tam zieleni, a więcej czerwieni, a nawet purpury.

Ortodoksi mówią, że Solina to nie Bieszczady… ale też jest ładnie!

Bieszczady oferują wiele wycieczek (nie wiesz, co spakować na jednodniową wycieczkę w góry? zobacz naszą checklistę) pozwalających zachwycać się widokami, polecam wybrać się z Wołosatego na Tarnicę, a potem przez Bukowe Berdo zejść do Mucznego. Z przerwami na podziwianie widoków, wycieczka zająć może i 7–8 godzin. Wprawnym piechurom można polecić też dołączenie do tej wycieczki Wołosatego. Inny szlak, którego nie można przegapić, to wyprawa przez Połoninę Wetlińską. Można ruszyć ze Smerka i wycieczkę zakończyć w Brzegach Górnych, a po drodze odwiedzić Chatkę Puchatka.

 

Tatry jesienią

Innym obowiązkowym kierunkiem jesienią są Tatry. Tu jednak należy zachować dużo ostrożności, gdyż nawet na początku września w wyższych partiach gór można spotkać śnieg i zalodzenie. Wycieczka w takich warunkach może być po prostu niebezpieczna.

Przeczytaj również  Kadencja biegowa i długość kroku w bieganiu - jak biegać szybciej i efektywniej

Najpiękniejszym szlakiem na ten czas są bez wątpienia Czerwone Wierchy. To zbudowany z czterech szczytów (najwyższa Krzesanica ma 2122 m n.p.m.) masyw położony w Tatrach Zachodnich. Jego nazwa bierze się od czerwono-brązowego koloru, który zbocza tych gór przyjmują już późnym latem. W świetle jesiennego słońca wygląda to wyjątkowo, a wycieczka na wysokości ponad 2 tys. metrów pozostawia niezapomniane wrażenia. Najlepiej wyruszyć z Kuźnic przez Polanę Kondratową na Czerwone Wierchy i skończyć w Dolinie Kościeliskiej. Jest to wyprawa na co najmniej 7–8 godzin, trzeba dodatkowo pamiętać, że to Tatry i zabezpieczyć się na wypadek zmiany pogody. Najbardziej wprawni turyści mogą wyjść przez Murowaniec i Kasprowy Wierch, widoki będą jeszcze lepsze. Poszukiwacze spokoju i pustych szlaków znajdą ukojenie podczas wycieczki Doliną za Mnichem do przełęczy Wrota Chałubińskiego, gdzie można spotkać świstaki.

W razie gorszej pogody lub mniejszych umiejętności technicznych warto wybrać się do Doliny Pięciu Stawów Polskich lub na Polanę Chochołowską i na Grzesia. W ładny jesienny dzień nawet spacer Drogą pod Reglami sprawi wiele przyjemności.

 

Beskid Żywiecki jesienią

Bieszczady i Tatry to dość oczywiste wybory, co jednak nie powinno umniejszać ich atrakcyjności. Szukając mniej popularnych kierunków, warto wybrać się w Beskid Żywiecki. Jest to pasmo górskie dostępne praktycznie dla każdego, większość szczytów jest zalesiona, a trasy wędrówek można ułożyć tak, by spędzić w górach kilka godzin, ale i cały dzień. W Beskidzie Żywieckim nie brakuje schronisk górskich i można chodzić po górach kilka dni, bez schodzenia do miejscowości. Wycieczką wartą polecenia jest na pewno szlak z Rajczy przez Kręcichłosty do Hali Lipowskiej i Rysianki, skąd można zejść do Węgierskiej Górki przez Słowiankę.

Ale będąc w Beskidzie Żywieckim, każdy pomyśli o wizycie na Babiej Górze (zwanej też Diablakiem). To najwyższy szczyt Beskidów (1725 m n.p.m.), który słynie z pięknych widoków i… zmiennych warunków atmosferycznych. Bez względu na prognozy pogody, zawsze trzeba wziąć pod uwagę możliwość pogorszenia aury i zabezpieczyć się na taką ewentualność. Na Babią Górę najlepiej ruszać z Zawoi przez schronisko na Markowych Szczawinach. Stamtąd na szczyt prowadzą dwie trasy: trudniejsza Percią Akademików (szlak żółty) i łatwiejsza szlakiem czerwonym przez Przełęcz Brona. Pierwsze rozwiązanie obejmuje trochę trudności technicznych i sporą ekspozycję, nie jest polecana dla osób z lękiem wysokości i brakiem doświadczenia w górach.

Przeczytaj również  Maraton Wigry – czy to najlepszy maraton w Polsce?

 

Tak naprawdę, to w trakcie złotej polskiej jesieni warto pojechać w każde góry. Wszędzie znajdziemy widoki zapierające dech w piersiach, tu przedstawiłem tylko trzy kierunki, ale zadowoleni będziecie z każdego wyjazdu.

Zobacz, jaki szlak górski polecam #AmbasadorGOSport – Zuza Andruczyk:

Comments

comments

Comments

comments