Red Bull Can You Make It? to wyzwanie i szansa na przygodę życia. Nie ma w tym żadnej przesady. Trzyosobowe drużyny złożone ze studentów przemierzają Europę bez pieniędzy, kart kredytowych, a nawet telefonów. Jak to możliwe? Wyposażeni w 24 puszki napoju Red Bull, uczestnicy muszą dostać się z jednego z miejsc początkowych do wyznaczonego celu w siedem dni, po drodze zaliczając jak największą liczbę punktów kontrolnych. Swoją „walutę” mogą wymieniać na transport, nocleg, wyżywienie i… odjechane przygody. Im bardziej zwariowane i spektakularne są ich wymiany, tym lepiej! Za pomocą smartfonów otrzymanych od organizatorów teamy chwalą się nimi na swoich profilach, robią zdjęcia i kręcą filmy, a duża popularność może być kluczem do zwycięstwa.

O co w tym chodzi?

W przyszłym roku, w kwietniu, celem będzie Berlin, dokąd grupy studentów wyruszą z Amsterdamu, Budapesztu, Barcelony, Mediolanu i Kopenhagi. Na samym początku uczestnicy będą musieli oddać swoje telefony i portfele. Na drogę zostaną wyposażeni w przygotowane przez organizatora smartfony do dokumentowania podróży i zapas puszek Red Bulla. Brak pieniędzy sprawi, że będą musieli się wykazać swoimi najlepszymi cechami. Kreatywność, pomysłowość, zdolności negocjacyjne i charyzma staną się prawdziwym motorem napędowym tego, co przeżyją. Czy będzie to tydzień tułaczki po świecie czy siedem dni spędzonych w komfortowych warunkach, w podróży najlepszymi środkami transportu, zależy tylko od nich.

 

Dostać się z Amsterdamu czy Kopenhagi do Berlina, choćby autostopem, to bułka z masłem? Nie – jeśli chce się wygrać. Drogi nie pokonuje się w linii prostej. Drużyny mogą zbierać punkty na trasie na trzy różne sposoby:

  • W dniu startu otrzymują listę miast, gdzie czekają na nich checkpointy, na których, wykonując zadania specjalne, mogą zyskać punkty i uzupełnić zapas Red Bulla.
  • Obok wykazu punktów kontrolnych rozlokowanych w całej Europie, mają do dyspozycji drugą listę – określonych przygód, jak skok ze spadochronem czy jazda na gokartach. Odhaczenie jak największej liczby pozycji z obu list przybliża ich do wygranej. Oczywiście za przygody też nie mogą zapłacić w inny sposób niż „walutą”, którą dysponują.
  • Nie bez znaczenia jest dokumentowanie wymian, przygód i zadań na checkpointach, ponieważ popularność w internecie również jest jedną z najważniejszych składowych końcowego wyniku.

 

Kto się na to w ogóle pisze?

Dla studentów biorących udział w Red Bull Can You Make It? siedmiodniowa podróż może być przygodą życia, która na pewno trwale zapisze się w ich pamięci. W imprezie startuje 200 zespołów z całego świata, które najpierw muszą się zakwalifikować. Oprócz tego, że wszyscy aktualnie studiują, ludzi tych łączy pasja podróżowania i chęć przeżycia czegoś niezwykłego – o wiele bardziej dla nich wartościowego, niż wycieczka z biurem podróży do hotelu z basenem w opcji all inclusive. Są żądni przygód i gotowi na wiele. Nie przeszkadza im kąpanie się pod wodospadem czy spanie w poczekalni na dworcu kolejowym. Z drugiej strony, nie brak im również śmiałości i fantazji, pozwalających zamieniać puszki Red Bulla w złoto – noclegi w pięciogwiazdkowych hotelach czy przeloty prywatnymi samolotami i helikopterami. Przebojowość zjednuje im ludzi spotykanych na trasie i fanów w internecie, którzy śledzą ich poczynania. Z pewnością pomaga też poczucie humoru, z którym podchodzą do zadań na checkpointach. Ostatnio w Pizie trzeba było sobie zrobić selfie na tle krzywej wieży, w Belgii studenci obierali krewetki, a w Alpach jodłowali.

Kto wygrywa?

Wszyscy! Z jednej strony, taka podróż to dla młodych ludzi kolejna z wielu lekcji samodzielności, z których każda dodaje im wiele pewności siebie – potrzebnej zarówno na uczelni, jak i po studiach. Z drugiej, Red Bull Can You Make It? daje jedyną w swoim rodzaju okazję, żeby najlepiej jak to tylko możliwe poznać swoich przyjaciół i zbudować z nimi więź na całe życie. Jak nic innego, niezwykle ważna jest praca zespołowa. To także poznawanie koleżanek i kolegów z innych krajów, ale też przede wszystkim siebie – tego jak reagujemy na stresujące sytuacje, tak bardzo różniące się od typowej tremy przed kolejnym kolokwium czy egzaminem na uczelni. Czy naprawdę wiemy, jak to jest w środku nocy, kiedy głód burczy w brzuchu, pada deszcz, a my stoimy na odludziu próbując złapać stopa, podczas gdy każdy z członków zespołu czuje się podobnie i wszyscy patrzą na siebie spod byka? Ostatecznie jest to poznawanie świata, takiego jakim jest, często z dala od turystycznych, pocztówkowych miejsc i okazja do burzenia stereotypów i refleksji nad naszymi życiowymi celami.

Oczywiście nie zawsze jest źle, a na odważnych czekają liczne nagrody. Im bardziej śmiałe negocjacje, tym lepiej. W poprzednich edycjach zespoły podróżowały wszystkimi możliwymi środkami lokomocji – latali samolotami, helikopterami, jeździli superszybkimi pociągami a nawet pływali motorówkami. Jedli wykwintne kolacje i spali w luksusowych hotelach. Wszystko za Red Bulla. Okazuje się, że jedyna obowiązująca w Red Bull Can You Make It? „waluta” może zdziałać naprawdę wiele. Studenci wymieniali puszki już chyba na wszystko: skoki na spadochronach, loty na paralotni, surfing i jazdę na snowboardzie. Byli tacy, którzy wynajęli za nie samochód. Inni załatwili sobie możliwość skorzystania z pralki.

A jeśli nasuwa Ci się pytanie o uczciwość, bo w końcu we współczesnej Europie, wcześniej zaplanowana organizacja pomocy w transporcie, czy noclegu, albo skontaktowanie się ze znajomymi, to niewielki problem, wiedz, że studentów obowiązuje 10-punktowy kodeks honorowy, którego nieprzestrzeganie grozi eliminacją. Niepowodzenie też nie jest czymś strasznym. Jeśli komuś zdarzy się, że nie uda mu się dotrzeć do celu, może rozpakować awaryjną kopertę i skorzystać z pieniędzy na powrót. Jednak najczęściej przebojowość ekip zwycięża. Nikt nie oszukuje, bo nie ma takiej potrzeby. Optymizm i uśmiech otwierają wiele drzwi.

Jeśli chcesz wystartować w Red Bull Can You Make It?, nakręć minutowy film i zgłoś swój team do 17 lutego 2020 na WWW.REDBULLCANYOUMAKEIT.COM.

Krystian Walczak

 

Comments

comments

Comments

comments