Trudno wyobrazić sobie dziś koszykówkę NBA bez rzutów za trzy punkty. W ostatnich latach trafienia zza łuku stały się najsilniejszą bronią i bardzo mocno zmieniły oblicze najpopularniejszej ligi świata. Chcesz grać jak najlepsi? Naucz się rzucać za trzy!

Gdy w 1979 roku w NBA wprowadzono rzuty za trzy punkty, były one uważane co najwyżej za ciekawostkę. Na przestrzeni lat zyskiwały jednak na znaczeniu. W połowie lat 90. Houston Rockets zdobyli mistrzostwo ligi, będąc jednocześnie drużyną najlepiej rzucającą za trzy punkty. Dziś z tej broni korzysta większość zespołów, a Stephen Curry i Klay Thompson z Golden State Warriors stanowią najgroźniejszą parę w lidze.

Rzuty za trzy punkty wykonuje się zza linii, która w NBA oddalona jest o 7,24 m, a w Europie 6,75 m od kosza. Dla początkujących koszykarzy amatorów jest to duża odległość i wyzwaniem może być już dorzucenie do kosza, a co dopiero celne trafienie. Nie ma tu jednak dróg na skróty. Sztuka celnego rzutu za trzy bierze się z ciężkiej pracy.

Jak nauczyć się rzucać na trzy? Prawda jest taka, że nie ma jedynej najlepszej szkoły. Technik rzutu może być wiele, a łączy je zawsze jedno: systematyczna praca. Są jednak elementy, które przewijają się najczęściej.

 

Rzut za trzy punkty – ustawienie nóg

Przy rzucie za trzy punkty nogi powinny być ustawione na szerokość bioder. Stopy mogą być równo, ale często jest tak, że osoby praworęczne wysuwają prawą lekko do przodu, a leworęczne – lewą. Ważne jednak, by palce były skierowane prosto w stronę kosza.

 

Rzut za trzy punkty – praca nóg

W chwili przygotowania do rzutu nogi powinny być ugięte, a kluczowe dla sukcesu jest zgranie wyskoku z wyrzutem piłki. Chodzi o to, by efektywnie wykorzystać energię z nóg.

Przeczytaj również  Jak biegać w upale, czyli pięć wskazówek na gorące lato

 

Rzut za trzy punkty – chwyt piłki

Ułożenie piłki na rękach jest niezwykle istotne dla celności rzutu za trzy punkty. W koszykówce inaczej wygląda technika osób prawo- i leworęcznych. Piłka powinna spoczywać nad głową, na dłoni dominującej, druga ręka pełni tylko funkcję podtrzymującą. Istotne jest, by środek piłki do kosza znajdował się na szerokości palca środkowego i wskazującego.

 

Rzut za trzy punkty – faza końcowa

Po przyjęciu odpowiedniej pozycji (ugięte nogi i ręce, piłka nad głową) powinna nastąpić najważniejsza faza – rzut. Piłka powinna zostać wypchnięta przez rękę dominującą, a jako ostatnie kontakt z nią mają palce środkowy i wskazujący. To one nadają ostateczny kierunek lotu piłki i tak naprawdę decydują o celności rzutu.

Rzucając, starajcie się celować w sam środek obręczy. Nie w stronę kosza lub w stronę obręczy – w sam jej środek, dokładnie tam, gdzie piłka powinna wpaść.

Wszystko to jednak będzie na nic bez długich godzin spędzonych na treningu. Celność rzutu bierze się ze współpracy układu nerwowego z mięśniowo-kostnym. Aby piłka wpadała do kosza, wszystko musi zagrać idealnie. Każdego dnia należy wykonywać po kilkaset rzutów i to z różnych pozycji. Z czasem odkryjecie, czy najlepiej rzuca się Wam pod kątem, czy na wprost kosza.

– Bez wykonania setek prób nie mamy szansy na sukces. Wielu zawodników rezygnuje z ćwiczeń po kilku nieudanych rzutach, co jest ogromnym błędem – mówi Wojtek Pietras, pasjonat koszykówki, #AmbasadorGOSport. – U młodszych zawodników, znaczenie może mieć też siła. Nie każdemu będzie łatwo dorzucić do kosza z ponad 6 metrów – dodaje Pietras.

Istotne będzie także zróżnicowanie tła rzutu. Chodzi o to, by umieć rzucać na każdym boisku, a nie tylko na swoim. Tło każdego kosza jest inne i mózg będzie to inaczej odbierał.

Comments

comments

Comments

comments