Jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z treningiem na siłowni, możecie poczuć się trochę nieswojo wśród stałych bywalców. Nieświadomie popełnicie pewnie jakieś faux pas, a to nie doda Wam pewności siebie. Dlatego dla debiutujących na siłowni czy w klubie fitness mamy listę siedmiu zasad, których warto się trzymać, by pierwsza wizyta była mniej stresująca.

Nie okupuj sprzętu, jeśli go nie używasz

To jeden z największych koszmarów osób, które mają doskonale zorganizowany czas, konkretne zadania do wykonania i, mówiąc w dużym skrócie, wiedzą, po co przychodzą do klubu. Wszystko idzie gładko, elegancko, zgodnie z planem, aż tu nagle ktoś siedzi na ławeczce i kontempluje, czy następnym razem wycisnąć pięć kilogramów więcej, czy nie. Pamiętajcie o innych, zwalniajcie maszynę, kiedy kończycie z niej korzystać. Odpocząć i złapać nieco powietrza możecie w strefie do tego przeznaczonej lub po prostu gdzieś z boku nieopodal.

 

Sprzątaj po sobie

Jeśli to Twoja pierwsza wizyta na siłowni, to tym bardziej pamiętaj o tym, by po użyciu maszyny przetrzeć te jej części, których dotykałeś lub były narażone na kontakt z Twoim potem. To już nawet nie chodzi o bakterie czy zasady higieny, ale jak złapać za rączki urządzenia, które są wilgotne i śliskie? Albo jak położyć się na ławeczce, na której jest kałuża? Ewentualnie usiąść na czymś, co jest mokre? A przecież są ręczniki, które można rozłożyć. Pamiętaj: ręcznik to Twoje podstawowe wyposażenie na siłowni! Ponadto przy każdym sprzęcie narażonym na pot i wilgoć stoi butelka z płynem dezynfekującym i ręczniki papierowe.

To samo dotyczy odkładania po sobie sprzętu na miejsce! Nie bez powodu często znajdziesz na siłowni napis o treści:  „Jeśli nie masz siły odłożyć ciężarów na miejsce, poproś dziewczyny z recepcji. Chętnie zrobią to za Ciebie”.

Przeczytaj również  Jak zmieniać przerzutki w rowerze: czyli podstawy zmiany biegów w rowerze

 

Zakładaj klapki pod prysznic

Wiele osób bagatelizuje ryzyko poślizgnięcia się pod prysznicem i zapadnięcia w śpiączkę. Rozumiem to. Statystycznie takie wypadki na siłowni się nie zdarzają. Ale to nie jedyne zagrożenie. W tego typu miejscach można nabawić się łatwo grzybicy stóp. Albo nieświadomie sprezentować swoją innym użytkownikom siłowni. Nie róbcie tego, dbajcie o siebie, a do listy „Co wziąć na siłownię?” koniecznie dopiszcie klapki.

 

Nie gap się

Ludzie przychodzą na siłownię ćwiczyć i poza bardzo małą grupą ekshibicjonistów różnego typu nie lubią, gdy wlepiasz w nich swój wzrok. Jednych to rozprasza, a innych krępuje. Nie wiemy przecież, czy ktoś patrzy na nas z podziwem, dezaprobatą czy może zupełnie bezmyślnie. Chcesz coś powiedzieć, to podejdź i zrób to. Lub się uśmiechnij.

 

Bądź cierpliwy

Jesteś starym wyjadaczem siłowni i klubów? Dobrze! To znaczy, że o siebie dbasz, trenujesz – popieram! Ale pamiętaj, że Ty też kiedyś zaczynałeś. I jeśli nie możesz doczekać się na swoją maszynę (i nie zachodzi sytuacja z punktu pierwszego) i nie zostawiłeś włączonego żelazka na stercie tetrowych pieluch, to poczekaj cierpliwie, aż ktoś skończy lub zaoferuj pomoc itd., zamiast wywierać presję i okazywać zniecierpliwienie.

 

Nie przychodź na pogaduchy

Jeśli chcesz iść do klubu, żeby spotkać się ze znajomymi i porozmawiać, to przemyśl zmianę klubu na ten o bardziej towarzyskim charakterze. Jeśli już koniecznie chcesz zadbać o relacje ze znajomymi, to jest od tego strefa poza salą ćwiczeń. Zazwyczaj bowiem takie rozmowy albo przeszkadzają innym, albo skutkują okupowaniem przestrzeni i sprzętu, którzy inni chętnie by wykorzystali. Przede wszystkim jednak tracisz swój cenny, opłacony czas na zupełnie co innego, niż zaplanowałeś.

 

   

Bierz prysznic i pierz swoje ciuchy

Często ludzie pytają mnie, czemu przed treningiem biorę prysznic. Przecież i tak się spocę. To prawda, ale lubię przystąpić do treningu świeży, rześki i pobudzony. A prysznic, szczególnie chłodny, sprawdza się w tym celu doskonale. Tak samo jest z ubraniami i butami. Lubię mieć na sobie czyste rzeczy. W przypadku butów jest to szczególnie ważne, gdyż stanowią one doskonałe siedlisko dla różnych form życia. To także ukłon w stronę innych ćwiczących – spocić się jeszcze zdążę, a przynajmniej na początku treningu nikt nie będzie ode mnie uciekał ze względu na nieświeżość ubrania.

Przeczytaj również  Roller do masażu, czyli ulga przez ból

Te siedem wskazówek kieruję do wszystkich! Niezależnie od tego, czy siłownia to Twoje główne miejsce treningu, czy jest to jedynie Twój trening uzupełniający. Jeśli je spełnicie, to wszystkim nam będzie łatwiej, przyjemniej i sympatyczniej.

Comments

comments

Comments

comments