Z roku na rok coraz więcej Polaków próbuje skituringu. Pojęcie to słyszała pewnie większość z Was, ale czy wiecie na pewno, co ono oznacza? GO Blog przybliża ten piękny sport.

 

Mówiąc krótko: mowa o połączeniu narciarstwa z turystyką górską. Polega na podchodzeniu na nartach pod górę, a potem zjeżdżaniu na nich. Entuzjaści tego sportu uwielbiają w nim niepowtarzalność, wolność i kontakt z przyrodą.

– Żadne wyjście nie jest takie samo. Każdy zjazd jest unikatowy, a w górach rządzi natura. Podejrzewam, że ta unikatowość przygody w połączeniu z pięknym sportowym doznaniem przyciąga coraz więcej osób – mówi Mateusz Mróz, jeden z założycieli portalu SkituroweZakopane.pl, Ambasador GO Sport.

 

Czego potrzeba do skituringu?

Narty do skituringu przypominają te zjazdowe, ale są od nich lżejsze. Dwie najważniejsze różnice to inne wiązania oraz tzw. foki naklejone na ślizg. Skiturowe wiązania mają dwa tryby. Można je ustawić na podchodzenie lub zjazd. W tej pierwszej opcji pięta buta jest luźna jak na biegówkach, w drugiej zaś but trzyma się nart normalnie jak na zjazdówkach. Pojęcie „foki” brzmi dość zagadkowo. Foki to pasek materiału z włoskami ułożonymi w jednym kierunku naklejony na spód nart. Dzięki tym włoskom (pierwotnie były to ponoć pasy z sierści fok) postawiona dziobem pod górę narta, nie zjeżdża, co umożliwia bezpieczne podchodzenie. Na szczycie odklejamy foki z nart i można cieszyć się zjazdem.

   

 

Skitury dla początkujących

Pierwsze, czego potrzebujemy, to oczywiście góry. – Najlepszym miejscem do skituringu w Polsce są Tatry. Jest tam ponad 200 km szlaków o różnym poziomie trudności, nie brakuje też wypożyczalni sprzętu – zapewnia Mateusz Mróz z portalu SkituroweZakopane.pl, Ambasador GO Sport. – Oprócz Tatr mamy jeszcze Bieszczady, Beskidy i Karkonosze, nie zapominajmy też o Tatrach Słowackich, gdzie jest kilka dolin jest udostępnionych do skituringu – dodaje.

Przeczytaj również  Najlepsze ćwiczenia na spalanie tłuszczu

Przed wyruszeniem na wycieczkę warto ją zaplanować oraz zapoznać się z potencjalnymi zagrożeniami – trzeba sprawdzić poziom zagrożenia lawinowego i mieć podstawową wiedzę z zakresu zasad bezpieczeństwa zimą w górach. Na początek warto wybrać się na skitury z kimś doświadczonym, najlepiej instruktorem, który wytłumaczy podstawy tego sportu.

Nie da się ruszyć na wycieczkę bez sprzętu i odpowiedniego wyposażenia. Narty, buty i kijki bez problemu można wypożyczyć, ubranie warto mieć oczywiście swoje, ale to nie koniec rzeczy, których potrzebujemy. Do plecaka koniecznie trzeba włożyć zestaw lawinowego ABC (jego też nie trzeba kupować, można wypożyczyć), a także zapas picia (dobrze mieć coś ciepłego, np. termos z herbatą) i jedzenia. No, jak to zimą w górach, dodatkową ciepłą warstwę do ubrania w razie draki oraz folię NRC.

Na pierwszą wycieczkę najlepiej wybrać się na łatwy szlak – np. do schroniska. Na takiej trasie nie powinno być zagrożenia lawinowego ani trudności technicznych. W miarę zyskiwania umiejętności i doświadczenia można zwiększać poziom trudności wędrówek.

 

Ile to kosztuje?

Zakładając, że mamy do czynienia z narciarzem wyposażonym w odpowiednie ubrania, spróbowanie skiturów nie będzie nadmiernie drogie. Za wypożyczenie zestawu lawinowego zapłacić trzeba kilkadziesiąt złotych, a komplet skiturowego sprzętu to mniej niż 100 zł. Więcej wyniesie nas inwestycja w przewodnika. – Przewodnik dla jednej osoby w prostym terenie to wydatek 600 zł, ale są opcje grupowych szkoleń takich jak ma Skitourschool.pl, wtedy szkolenie dwudniowe kosztuje 329 zł . – tłumaczy Mateusz Mróz, Ambasador GO Sport.

Comments

comments

Comments

comments