W teorii na narty czy snowboard można pójść i w jeansach. Tak samo można i biegać w bawełnianej bluzie z kapturem lub jeździć na rowerze w zwykłym dresie. Tylko po co. Ciekawszym pytaniem jest, czy warto mieć dwie pary spodni na zimę: narciarskie i snowboardowe.

 

Ktoś, kto regularnie jeździ na nartach i chce czasami przejechać się na desce, bez problemu poradzi sobie w odzieży narciarskiej. Ale nie brakuje osób, które namiętnie jeżdżą i na jednym, i na drugim. Czy warto mieć oba zestawy ubrań? Przeanalizujmy różnice pomiędzy spodniami typowo na narty i na deskę.

 

Chronione cztery litery

Jeżdżąc na desce, należy przygotować się na regularne upadki na tyłek. Spodnie dedykowane do uprawiania tego sportu mogą być na to przygotowane. Na rynku są modele ze wzmocnioną ochroną czterech liter – zarówno pod kątem upadków, jak i wodoodporności. To ostatnie jest ważne dla osób początkujących, które często lądują na tyłku. W spodniach bez membrany dobrej jakości szybko będzie on po prostu mokry. Na nartach nie jest to potrzebne i w spodniach narciarskich nie występuje.

 

Odpowiednie dopasowanie

Spodnie snowboardowe są co do zasady trochę luźniejsze. Mają mniej krępować ruchy, bo zjeżdżając na desce, potrzebujemy więcej swobody. Snowboardzista mocniej się wygina i wypina, jego ciało układa się zdecydowanie inaczej niż u narciarza. Zbyt dopasowane spodnie mogłyby być pod kątem niewygodne. Na nartach nie ma takiej potrzeby, spodnie są lepiej dopasowane. Wystarczy założyć spodnie narciarskie i spróbować zrobić w nich przysiad – nawet jeśli w ogóle da się to zrobić, to prawdopodobnie spodnie będą uciskać. Spodnie narciarskie mają często podwyższony stan, co pomaga zabezpieczyć przed wychłodzeniem lędźwie.

A do tego wszystkiego dochodzi kwestia mody – snowboardowa odzież jest ogólnie luźniejsza, spodnie są nie tylko szersze, lecz mają także niższy krok. Cechą wyróżniającą spodnie snowboardowe na stoku już z daleka jest zwykle niecodzienna kolorystyka, a gdy przyjrzymy się bliżej, to dostrzeżemy, że mają też więcej kieszeni.

Przeczytaj również  Ferie zimowe TERMINY 2019 – zobacz daty ferii zimowych

 

Wygoda przede wszystkim

Bez względu na to, czy wybieracie się do sklepu po spodnie narciarskie, czy po snowboardowe, przede wszystkim musicie zwrócić uwagę na wygodę. Różne kroje będą pasować różnym osobom, zdecydowanie warto przymierzyć kilka modeli. A do przymiarki dodajcie kilka ruchów symulujących dany sport. Dla obserwatora może to wyglądać śmiesznie, ale warto, bo dzięki temu zwiększacie swoją szansę na udane zakupy.

 

Zabezpieczenie przed przecięciem krawędzią narty

W spodniach narciarskich znajdziemy często wzmocnienie w dolnej części, po wewnętrznej stronie nogawek. Służy ono zabezpieczeniu spodni przed przecięciem ostrą krawędzią narty. W spodniach na deskę takiego elementu nie znajdziemy: obie nogi są sztywno wpięte w jedną deskę, nie ma więc szansy na kontakt z krawędzią.

Na co jeszcze zwracać uwagę?

Poza wygodą, weźcie też pod uwagę jakość wykonania. Zabezpieczone laminacją szwy i dobrej jakości wodoodporne zamki kieszeni zwiększają prawdopodobieństwo długiego i bezproblemowego użytkowania. Przydać mogą się też szelki, dobra regulacja pasa i systemy wentylacyjne, które zwiększą komfort jazdy w cieplejsze dni. Dobre spodnie powinny też mieć wewnętrzne nogawki zapobiegające wtłaczaniu śniegu do środka.

 

Kwestią niezwykle ważną przy wyborze spodni na stok jest materiał, z którego zostały wykonane. Dobra membrana ochroni przed zimnem, wiatrem i wilgocią, pozwalając jednocześnie skórze oddychać. Przy całodniowym białym szaleństwie, to naprawdę ważne. Do tego nie zapomnijcie o odpowiedniej bieliźnie termicznej pod spód i można jeździć.

A przy okazji: gdy wybieracie się na deskę czy narty, nie zapomnijcie o kasku:

Comments

comments

Comments

comments