Sport dla dziecka jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na jego rozwój. Wraz z początkiem roku szkolnego ruszają zapisy na zajęcia dodatkowe, w tym sportowe. Wielu rodziców zastanawia się, ile sportu poza WF-em powinno uprawiać dziecko. Zastanówmy się na tym.

 

Regularna aktywność fizyczna jest niezbędna do prawidłowego rozwoju dziecka – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Czy jednak same lekcje WF-u wystarczą? Nie bardzo, szczególnie że ich jakość bywa różna. Owszem, w kadrze nauczycielskiej jest coraz więcej pasjonatów i specjalistów, którzy potrafią zarazić dzieci miłością do sportu, ale można też trafić gorzej.

Aktywność fizyczna sprzyja nie tylko utrzymaniu dobrej sylwetki. Jest też ważna dla ogólnego stanu zdrowia, pomaga rozładować stres i wspomaga prawidłowy rozwój psychiczny. To wszystko sprzyja postępom w nauce, co ma tak naprawdę ogromne znaczenie dla przyszłości dziecka. Nie lekceważmy tego.

 

Aktywność fizyczna – im więcej tym lepiej

Rekreacyjnej aktywności fizycznej nigdy za wiele. Dziecko powinno chodzić (do szkoły, przedszkola, sklepu, po schodach itd.), skakać, bawić się, biegać – ruszać w każdy możliwy sposób. Najgorsze co możemy potomkowi zrobić, to posadzić go przed telewizorem lub konsolą.

Praktycznie nie ma tutaj ograniczeń czasowych. Dziecku nigdy nie będzie dość spacerów czy zabawy z rówieśnikami. Nie dajmy się też zrazić pogodzie.

Dziecko codziennie powinno wchodzić po schodach, huśtać się, biegać z psem, spacerować. Od trzech do pięciu razy w tygodniu dziecko powinno grać w piłkę, jeździć na rowerze, hulajnodze itp. (do wyboru). Zaleca się, aby dwa, trzy razy na tydzień uczęszczało na dodatkowe zajęcia sportowe (pływanie, taniec, karate itp). I przede wszystkim ograniczyć bierne oglądanie telewizji. Ważne, by nie szukać wymówek od ruchu. Zła pogoda to nie powód, by nie urządzić np. toru przeszkód w domu lub pójść poszaleć na basenie.

Przeczytaj również  Sportowy prezent na Dzień Dziecka na każdą kieszeń

 

Sport – dwa–trzy razy w tygodniu

WHO twierdzi, że 5-letnie i starsze dzieci powinny mieć co najmniej godzinę różnorodnego wysiłku fizycznego w ciągu każdego dnia. Dodatkowo warto, by pięć razy w tygodniu wykonywały przez 30 minut bardziej intensywny wysiłek, który będzie prowadził do zmęczenia.

Inaczej rzecz ujmując, co innego rekreacyjny ruch, a co innego uprawianie sportu. Dlatego warto korzystać z szerokiej oferty zajęć dodatkowych. Wybór jest bardzo szeroki, bo już 5-6-letnie dziecko może pływać, grać w piłkę, trenować karate, uczestniczyć w zajęciach tanecznych.

Ważne, by wybrać taką dyscyplinę sportu, którą dziecko polubi. Pamiętajmy, że młody człowiek może zmieniać zdanie. Pozwólmy mu zapisać się na sztuki walki, gdy tego chce, ale gdy stwierdzi, że go to nie kręci, to przenieśmy do sekcji piłkarskiej. Dziecko powinno poznać różne rodzaje aktywności fizycznej, by wybrać coś dla siebie. Sport powinien sprawiać frajdę i kojarzyć się pozytywnie.

 

Nie tylko zajęcia dodatkowe

Ale zajęcia dodatkowe to nie wszystko. Rodzinna jazda rowerem to też aktywność fizyczna. Dzieci często wzorują się na rodzicach, dlatego tak ważne jest przedstawianie im dobrych wzorców. Nie ma na to lepszej metody niż wspólna aktywność. Wspólna wyprawa rowerowa sprawi dziecku ogromną radość, dużo większą niż samotna jazda wokół osiedla. Można też połączyć własny trening z aktywnością dziecka. 6-latek bez problemu da radę jechać rowerem przy biegnącym rodzicu. I wcale nie jest tak, że takie połączenie można zrobić tylko przy wybieganiu. Interwały mogą być świetną wspólną zabawą i wtedy sport będzie się dobrze dziecku kojarzył.

 

Przesada nie jest wskazana

Przy rozważaniu różnych zajęć dodatkowych dla dziecka pamiętajmy, by nie były one realizacją własnych niespełnionych ambicji. Niech dziecko ma prawo wyboru, niech robi to, co sprawia mu przyjemność i niech znajdzie własną ścieżkę uprawiania sportu.

Przeczytaj również  Sportowe prezenty dla dziecka - poradnik zakupowy

Wielu trenujących boryka się z problemem nierozumienia przez pociechy wychodzenia na trening. Tłumaczmy dziecku, że sport to przyjemność. „Tak jak ty lubisz układać puzzle, tak ja lubię biegać” to dużo lepsze rozwiązanie niż „Trener mi każe”, z czym można się czasem spotkać. A wspólne treningi jeszcze mocniej zbudują więź dziecka zarówno ze sportem, jak i z rodzicem.

W zamożnych społeczeństwach dzieci mają czasami zbyt wiele wysiłku fizycznego, bo rodzice chcą jak najbardziej wykorzystać dostępny czas, a nie mają ograniczeń związanych z finansami czy brakami w infrastrukturze. Przesadne nagromadzenie zajęć sportowych doprowadzić może do zniechęcenia i kojarzenia sportu z niechcianym obowiązkiem.

Comments

comments

Comments

comments