Stand up paddle – kto z Was słyszał o takim sporcie? A może widzieliście kogoś pływającego na długiej desce z wiosłem? To właśnie była osoba uprawiająca stand up paddle.

Stand up paddle jest nową formą aktywności, ale bardzo szybko zdobywa popularność. Sport ten narodził się na Hawajach i stamtąd rozprzestrzenia się na cały świat. Do rozpoczęcia przygody z SUP potrzeba długiej wypornej deski, na której można stać. No i wiosła.

Zabawa polega na pływaniu na desce z wiosłem. Na Hawajach celem jest łapanie jak najwyższych fal, w naszych warunkach popularność zdobywa po prostu przemieszczanie się po wodzie.

 

Stand up paddle – jak zacząć?

Tak jak przygodę z narciarstwem zaczynamy zwykle od oślej łączki, tak i w przypadku SUP warto zacząć od spokojnej wody. Najlepszy będzie idealnie płaski akwen, który pozwoli wyczuć o co w tym w ogóle chodzi. A na początku chodzi o to, by w pozycji stojącej złapać na desce równowagę. Balansujemy ciałem tak, by nie wpaść do wody.

Gdy nie będzie już problemów z równowagą, można dołączyć do tego pracę wiosłem i zacząć się przemieszczać w określonym kierunku.

Co na początek?

Aby skosztować przygody na desce z wiosłem, nie potrzebujecie wielkiej inwestycji. Stand up paddle bez problemu można wypożyczyć. Za godzinę zapłacicie kilkadziesiąt złotych, a za dobę – od 70–80 zł w górę. Przy dłuższych okresach (np. tydzień) będzie oczywiście taniej. Pracownik wypożyczalni powinien dopasować deskę (jej wyporność) do wagi użytkownika, by pływanie było jak najwygodniejsze.

Jest to sport dla każdego. Spróbować można niezależnie od wieku czy sprawności fizycznej, acz łatwiej będzie oczywiście osobom, które mają doświadczenie na różnego rodzaju deskach. Poza deską i wiosłem nie potrzeba niczego innego, wystarczy zwykłe plażowe ubranie (acz pamiętajcie o posmarowaniu się kremem z filtrem UV).

Przeczytaj również  Dzień dobry! Nowy rok, nowy GO Blog

Gdy wkręcicie się w tę zabawę, można oczywiście deskę do SUP kupić. Najtańsze zestawy to wydatek rzędu tysiąca złotych. Górna granica, jak to w takich przypadkach bywa, nie jest określona. Na rynku bez problemu znajdziecie deski za kilka razy wyższe kwoty.

Stand up paddle to dobry trening

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że sport ten to czysta rekreacja – ot, tak sobie płyniemy na desce. Ale utrzymywanie równowagi przez cały czas wymaga permanentnej pracy mięśni nóg i mięśni brzucha (a także mięśni głębokich). Dodatkowo wiosłując, wzmacniamy mięśnie obręczy barkowej – osoby nienawykłe do tego rodzaju wysiłku mogą się na desce solidnie zmęczyć.

Na dodatek pływając na stand up paddle, spędzamy czas na świeżym powietrzu, co jest znacznie przyjemniejsze niż trening w zamkniętym pomieszczeniu. Nawet podczas pływania rekreacyjnego spala się 300–400 kcal na godzinę!

Comments

comments

Comments

comments