Mówi się, że strefa zmian to czwarta dyscyplina sportowa w triathlonie. Można tam naprawdę dużo czasu stracić, ale i zyskać. GO Blog przygotował dla Was pięć wskazówek, jak zyskać czas pomiędzy pływaniem, kolarstwem i biegiem.

 

Różnice pomiędzy najszybszymi a najwolniejszymi uczestnikami w strefie zmian zawodów triathlonowych często przekraczają pięć minut. Im strefa zmian większa (dłuższa), tym są one większe. Rosną też wraz z dystansem triathlonu. Jeśli więc do życiówki zabrakło Wam kiedyś niewiele, to sprawdźcie, czy nie mogliście tego czasu urwać w strefie zmian. A potem skorzystajcie z naszego poradnika.

 

1) Miej porządek

Najgorsze co może się zdarzyć, to długie i nerwowe poszukiwanie jednego z elementów w skrzynce. Ręce trzęsą się ze zmęczenia, woda kapie po twarzy, a zawodnik grzebie w skrzynce, szukając na przykład okularków. – Pierwszą rzeczą, jaką robię w strefie zmian przed startem, to ułożenie wszystkiego na mój własny sposób – mówi Łukasz Remisiewicz, triathlonista amator, autor bloga Runeat.pl, który w strefach zmian spędza bardzo mało czasu – na niektórych zawodach mniej niż zawodowcy. – Chodzi o to, by rzeczy potrzebne najpierw były na górze i bym wiedział, gdzie co mam. Na dnie lądują więc rzeczy na etap biegowy. Najpierw czapka, okulary, żel i pasek z numerem startowym, potem zmrożona butelka z wodą, a na to buty biegowe. Ważne, by buty stały tak jak będę je zakładał – dodaje Remisiewicz.

Układ rzeczy w koszyku powinien być zawsze taki sam – by zawodnik dokładnie wiedział, gdzie co ma. Na rzeczach biegowych lądują kolarskie, a dla ułatwienia kask można zawiesić na kierownicy.

 

2) Buty kolarskie wpięte w pedały

Zdecydowana większość osób startujących w zawodach triathlonowych startuje we wpinanych butach kolarskich i pedałach zatrzaskowych. Aby uniknąć trudnego biegu w nich w strefie zmian i przyśpieszyć zakładanie, wiele osób wpina buty w pedały przed zawodami. Wtedy przez strefę zmian biegnie się na boso, a buty zapina po wejściu na rower i rozpędzeniu się.

Przeczytaj również  Co pić podczas biegania, gdy jest gorąco, czyli izotonik zrobisz w domu sam

Podobnie w drugiej strefie zmian (T2), po etapie rowerowym. Buty można rozpiąć pod koniec jazdy i zeskoczyć z roweru, zostawiając je wpięte w pedałach.

 

3) Szybkie sznurówki

Jeśli chodzi o buty biegowe, to sporo czasu zaoszczędzić można na ich wiązaniu. A raczej niewiązaniu. W sklepach do kupienia są elastyczne sznurówki, które pozwalają szybko wsunąć obuwie, a jednocześnie dobrze je trzymają na nodze. Alternatywą jest… klasyczna łyżka do butów. Sznurowanie należy wówczas przeprowadzić przed zawodami, a w jednym z butów zostawić łyżkę.

 

4) Dokładna wizualizacja

Każda strefa zmian jest inna. Na dużych zawodach strefy są ogromne i łatwo się zgubić, szczególnie że z pływania i roweru często wchodzi się z innej strony. Dlatego przed startem warto wszystko dokładnie obejrzeć i sobie zwizualizować. – Zawsze na spokojnie przechodzę całą strefę zmian przed startem. Od wejścia z wody do wyjścia na rower. A potem w drugą stronę – od powrotu z roweru do startu etapu biegowego. Zapamiętuję alejkę, którą mam biec, oraz charakterystyczne punkty wskazujące lokalizację mojego stanowiska. To może być nazwa firmy na banerze, kolor balonu reklamowego czy charakterystyczne drzewo – mówi Łukasz Remisiewicz.

Warto, by wizualizacja objęła też kolejne czynności, które trzeba wykonać. Np. wybiegając z wody zsuwamy okularki na czoło, ale nie zdejmujemy ich, gdyż mogłyby przeszkadzać w oswobodzeniu się z pianki. Dopiero po zdjęciu górnej części pianki, można zdjąć czepek i okulary pływackie.

 

5) Przećwicz wszystko przed

Czwarty punkt może być niebezpieczny dla osób, które nie posiadły umiejętności wskakiwania na rower i zeskakiwania z niego. Koniecznie trzeba to przećwiczyć na treningach. Wystarczy kilkaset metrów prostej drogi, po której nie jeżdżą samochody i można próbować. Na Youtube znajdziecie masę filmików jak to robić (i jak nie robić). Można też po prostu obejrzeć jakieś zawody z serii ITU i przyjrzeć się, jak robią to najlepsi na świecie.

Przeczytaj również  Zawody triathlonowe – czego się spodziewać?

Wcale łatwe nie jest też szybkie zdjęcie pianki. Najlepiej zrobić to ściągając górę już w trakcie dobiegu z wody, a po dotarciu do swojego stanowiska szybko zsunąć dolną część. Nogi najsprawniej oswobodzicie przydeptując resztę pianki i wyciągając po kolei stopy.

Ale potrenować warto nie tylko wskakiwanie i zeskakiwanie z roweru oraz zdejmowanie pianki. Przećwiczcie sobie całe (obie!) strefy zmian. Chodzi o to, by wyrobić pełen automatyzm działania i… nie ruszyć na etap biegowy w kasku, co się raz na jakiś czas komuś zdarza.

Comments

comments

Comments

comments