Często spotykam się z opinią, że „biegam na bieżni, bo na zewnątrz jest zimno i mokro”. Zgodnie z powiedzeniem jednak, nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery… Chciałem napisać: zły strój do biegania! Niech chłód i słota nie pozbawią Was radości z treningu na świeżym powietrzu. Szczególnie że to najlepszy okres, by efektywnie przygotować się do sezonu biegowego. Oto krótki przewodnik po jesiennej i zimowej garderobie biegaczy.

Jaki strój do biegania zimą?

Tak naprawdę przy wyborze odpowiedniego stroju do biegania zimą powinniśmy kierować się tymi samymi zasadami co przy wyborze ubrań w ogóle. Choćby tę dotyczącą warstw można odnieść do wielu różnych aktywności. Pamiętajcie też, by chronić te części ciała, które wychładzają się najszybciej. Przeczytajcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym temacie.

   

Czapka do biegania

Głowa jest jedną z najbardziej wrażliwych na zmianę temperatury części ciała, można przez nią stracić nawet do 40℃ ciepłoty ciała. Jakiś czas temu naukowcy z uniwersytetu w stanie Indiana postanowili to sprawdzić i uważają, że ta utrata nie jest większa niż 10℃. Niezależnie jednak od tego, kto ma rację, nie ma żadnych wątpliwości, że głowa wymaga ochrony przed zimnem i wychłodzeniem, szczególnie uwagę na to zwracać powinni mężczyźni pozbawieni naturalnej izolacji w postaci włosów.
Ocieplane czapki biegowe, wykonane z oddychających materiałów, stały się dość popularne wśród biegających również poza trasami biegowymi. Nic dziwnego, w końcu doskonale chronią nie tylko samą głowę, lecz także uszy i czoło – zarówno przed zimnem, jak i wiatrem. Niektórzy trenują w zwykłej czapce, ale szybko orientują się, że mokra bawełna to zdecydowanie nie jest to, czego im potrzeba w chłodne czy wręcz zimne i wietrzne dni.
I jeszcze coś dla pań z długimi włosami, warkoczami itd. Nie lubicie, gdy włosy kleją się Wam do szyi? Nie przejmujcie się. Damskie czapeczki biegowe mają z tyłu specjalny otwór przeznaczony na włosy, które spięte w kucyk lub warkocz  nie będą przeszkadzać i drażnić szyi.

 

Opaska lub chusta typu buff do biegania

Są i tacy, którzy czapek nie lubią i nie zamierzam ani wnikać dlaczego, ani na siłę przekonywać do ich noszenia. To nie znaczy, że nie da się zabezpieczyć głowy w inny sposób. Może nie tak skuteczny, ale koniec końców każdy jest dorosły, każdy odczuwa też temperaturę inaczej. Większość z nas chciałaby jednak ochronić np. uszy lub zatoki. W takim przypadku idealnym rozwiązaniem będzie ocieplana, oddychająca opaska, która doskonale zabezpieczy te wrażliwe obszary. Słuchającym muzyki w czasie biegania dodatkowo przytrzyma słuchawki. Rolę opaski może też spełnić odpowiednio złożona chusta typu buff, której można użyć także jako komina, szalika itd.

Przeczytaj również  5 sposobów na przesilenie wiosenne

 

Baza lub bielizna (pierwsza warstwa)

Zdecydowanie musi to być coś, co przylega do ciała w sposób optymalny – nie opina za mocno, ale też nie jest luźne jak t-shirt. Dzięki temu stworzy doskonałą izolację termiczną. Taka bielizna lub koszulka powinna być możliwie lekka i oddychająca, czyli wykonana z materiałów technicznych, w żadnym wypadku bawełny, która nasiąka, trzyma wilgoć i staje się nie tylko ciężka, lecz także bardzo szybko wychładza organizm. Drogie Panie! Pamiętajcie o biustonoszu do biegania! Dbajcie o swoje piersi również podczas treningu i choć to oczywiście dodatkowy wydatek, to pamiętajcie, że biustonosz do biegania i fitnessu lub innych aktywności to dwa różne biustonosze o różnej konstrukcji i działaniu.

 

Warstwa druga, czyli bluza do biegania (z długim rękawem)

Ile osób, tyle preferencji odnośnie do stroju do biegania, jednak dość powszechną praktyką wśród biegaczy jest zakładanie bielizny termicznej lub termoaktywnej, a na to bluzy z długim rękawem lub softshella w ramach drugiej warstwy, a na to wiatrówki, kamizelki lub kurtki wodoodpornej. Wszystko zależy od tego, jakie są aktualne warunki i jak gruba oraz oddychająca jest wspomniana bluza. Podstawowa zasada jest taka, że druga warstwa, cokolwiek to będzie, nie powinna być aż tak bardzo dopasowana, jak to ma miejsce w przypadku bielizny lub koszulki stanowiącej warstwę pierwszą.

 

Stroje do biegania Athlitech

 

Kurtki zwykłe, wodo- i wiatroodporne

Deszcz i wiatr najbardziej wpływają na wychłodzenie oraz odczuwalność zimna. Bywają także naszymi największymi wrogami, szczególnie na dłuższych dystansach. Dlatego też odpowiedniej jakości i dobrze dobrane kurtki lub kamizelki są ważnym elementem jesiennego i zimowego stroju do biegania. Z jednej strony, mają zapewnić odpowiedni komfort ruchu, więc nie powinny krępować ciała oraz być możliwie jak najlżejsze. Z drugiej strony, ich techniczne właściwości wodoodporności i wiatroodporności powinny być bezsprzeczne. Po wybraniu odpowiedniej kurtki sprawdźcie, czy dany model jest dostępny w jakimś jaskrawym kolorze lub ma odblaskowe elementy, przeszycia itd. To dobry pomysł, by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

 

Odzież odblaskowa

Wiele osób ze względu na obowiązki rodzinne i zawodowe trenuje wcześnie rano lub wieczorem. W okresie od października do marca taki trening odbywa się zazwyczaj w ciemnościach. Dlatego też, jeśli nie stać Was na odzież odblaskową, to przynajmniej zaopatrzcie się w jakikolwiek element odblaskowy lub świetlny, który sprawi, że po zmroku będziecie widoczni dla innych. Od pieszych zaczynając, a na kierowcach pojazdów mechanicznych kończąc.

Przeczytaj również  Trening uzupełniający dla biegaczy - przykładowe ćwiczenia wzmacniające

 

Rękawiczki

I znowu procenty. Około 30 procent ciepłoty ciała ucieka przez nasze części wystające. W związku z tym ręce są dość dużym obszarem, przez które tracimy ciepło. Większość ludzi jednak zimno odczuwa przede wszystkim dłońmi, które są wyjątkowo wrażliwe. Podobnie jak w przypadku czapki, dobrze dobrane rękawiczki zapewnią odpowiedni komfort. Co do samych ramion, to należy wspomnieć o tych, którzy nie przepadają za koszulkami z długim rękawem lub wolą bezrękawniki niż bluzy z długim rękawem. Dla nich wymyślono rękawki. Sam używam ich od lata z powodzeniem i uważam, że ich największą zaletą jest to, że w każdej chwili mogę je zdjąć, jeśli tylko będzie mi za ciepło.
Jeśli chodzi o rękawiczki, to powinny one mieć elementy lub przynajmniej odblaskowe przeszycia, a w niektórych z nich można również obsłużyć dotykowy ekran telefonu lub zegarka.

 

Czołówka

Nawiązując do ciemności, w jakich czasami przychodzi nam biegać (lub jeździć na rowerze) o tej porze roku, dobra czołówka nie tylko oświetli nam drogę i czyhające na nas po zmroku niespodzianki, lecz także znacznie poprawi komfort i samopoczucie podczas treningu. Dla tych biegających dystanse nieco dłuższe lub lubiących wyprawy (nie tylko biegowe) w góry lub do lasu jest to wręcz obowiązkowy element wyposażenia. Podobnie jak baterie na zapas.

 

Legginsy

Wielu mężczyzn preferuje bieganie w krótkich legginsach, takich do kolana, co daje nie tylko poczucie lekkości, ale też przyjemne chłodne i pobudzające orzeźwienie. Kobiety mają podobnie, ale wtedy zdecydowana ich większość decyduje się na długość ¾, czyli za kolano, do połowy łydki. Większość biegających zakłada jednak długie legginsy, aczkolwiek o zróżnicowanej ciepłocie. Wydaje się, że jedynym czynnikiem, który decyduje o grubości legginsów, są warunki panujące na zewnątrz. Możemy wybierać między cieńszymi, grubszymi, ocieplanymi itd. Ale uwaga, legginsy to nie tylko utrzymanie ciepła. To także małe oszustwo dla naszych nóg, bo wspomagają przepływ krwi do nóg. Przy wyborze legginsów należy pamiętać tylko o tym, by były wykonane z oddychającego materiału.

 

Spódniczka do biegania

Ta część garderoby ma swoich zwolenników zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Kobiety mówią o obcej dla nas wygodzie i samopoczuciu. Mężczyźni podkreślają walory estetyczne. Prawda jest taka, że powstały w trosce o zdrowie naszych pań. Chodzi o to, by spódniczka była dopasowana tak, aby przylegała ponad legginsami lub spodenkami, przytrzymując jednocześnie bieliznę lub koszulkę pierwszej warstwy, ale przede wszystkim zapewniła ciepło udom, pachwinom i kobiecym narządom. Dodatkowym atutem jest estetyka, dzięki czemu z tygodnia na tydzień zarówno spódniczek, jak i biegaczek jest coraz więcej.

Przeczytaj również  Pomiar tętna u biegacza: jak je mierzyć i czy w ogóle warto zwracać na nie uwagę?

 

Skarpety

Zimą to jeden z najważniejszych elementów ubioru biegacza. I taki, który może mieć ogromny wpływ nie tylko na komfort właściciela, lecz także na jego zdrowie i kondycję. W czasie biegania w chłodne lub mroźne dni należy szczególnie dobrze dobrać skarpety tak, by jednocześnie dawały ciepło, nie były za grube, a przy tym doskonale radziły sobie z odprowadzaniem wilgoci i potu.

Niewłaściwe skarpety mogą być przyczyną poważnych kłopotów, również zdrowotnych!

 

Buty do biegania w terenie i/lub z membraną

Obuwie terenowe lub przeznaczone do biegania w górach doskonale sprawdzi się w trudnych zimowych, śniegowych warunkach, ale nie przesadzajmy i nie zakładajmy takich modeli na asfalt lub ścieżki biegowe tylko dlatego, że jest zimno lub mokro. Jeśli jednak planujemy trening w terenie ze zmrożonym śniegiem, nie krępujmy się wyjąć nawet takich z kolcami.
A co jeśli nam zimno i mokro? To znaczy, że mamy zbyt cienkie skarpety lub zapomnieliśmy włożyć butów. A tak zupełnie serio, to dla tych wyjątkowo wrażliwych są wersje popularnych modeli z membraną. Najczęściej spotykany jest oczywiście goreteks, ale można znaleźć i inne. Ich zwolennicy mówią, że jest sucho i cieplej. Przeciwnicy, że wprawdzie jest sucho i może trochę cieplej, ale jeśli już do środka buta dostanie się śnieg lub woda, to (w przeciwieństwie do tradycyjnych butów) już się z nich nie wydostanie i efekt jest gorszy. O tym, co Wam bardziej pasuje, zadecydujecie sami. Ci, którzy wybiorą buty z membraną, powinni pamiętać, że jednocześnie bezwzględnie decydują się na bardzo dobrej jakości skarpetki techniczne. Jakiekolwiek zatrzymanie potu w skarpecie przy jednoczesnej większej szczelności buta może spowodować bardzo nieprzyjemne efekty.

 

Okulary przeciwsłoneczne

Nie wydają się najważniejszym elementem stroju do biegania jesienią lub zimą. A jednak warto o nich pomyśleć. Jeśli biegamy w ciągu dnia i jest słonecznie, to sprawa sama się wyjaśnia. Zwłaszcza gdy mamy wokół siebie śnieg, który odbija promienie słoneczne. Ale o okularach warto pomyśleć nawet, gdy aura nie dopisuje – przezroczystych lub jasnych fotochromach, jakich używają np. kolarze. Dlaczego? Okulary chronią nie tylko przed słońcem, lecz także wiatrem i zimnem, gdy z prędkością pocisku przebijamy się przez kolejne warstwy zimnego powietrza… No dobra, trochę mnie poniosło, ale jeśli jeszcze nie biegaliście w okularach, to uwierzcie mi, warto!

Comments

comments

Comments

comments