Sebastian · 14 lipca 2017

Zawody triathlonowe – czego się spodziewać?

Kiedy zapisaliście się na Wasze pierwsze zawody triathlonowe, zastanawiacie się czasem, jak to będzie? Jeździcie na zawody, obserwujecie i wciąż się zastanawiacie? Rozumiem Was doskonale, bo sam tak miałem. Mam nadzieję, że poniższa relacja z zawodów tri pozwoli Wam lepiej zrozumieć ich naturę oraz lepiej przygotować się na to, co może Was spotkać.

Czytaj więcej…


Sebastian · 30 czerwca 2017

Przygotowanie do triathlonu to nie tylko trening

triathlon

Trening do triatlonu pożera czas i siły. Doskonalenie się nie w jednej, a trzech dyscyplinach w tym samym czasie wymaga doskonałej organizacji, przemyślanej logistyki i… znajomości ułatwiających start w zawodach patentów. GoBlog spisał dla Was porady, dzięki którym będziecie mogli urwać kilka, a może kilkadziesiąt sekund z końcowego wyniku. Przekonajcie się sami!

Czytaj więcej…


Sebastian · 12 kwietnia 2017

Czym jest triatlon?

Triatlon (lub „triathlon”, jak wolą niektórzy) to ostatnio bardzo modne pojęcie w świecie sportu amatorskiego. Lecz dla wielu osób jest wciąż bardzo odległe. Jedni niepewnie czują się w wodzie, inni nie mają roweru szosowego, a jeszcze inni nie wyobrażają sobie, że na końcu trzeba jeszcze przebiec ileś tam kilometrów. Wydaje się także, że to dość drogi sport, gdy podliczy się wszystkie wydatki oraz porówna ceny pakietów startowych do tych na imprezach biegowych. Spróbuję Was przekonać, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Czytaj więcej…


GO Sport · 4 września 2016

Triathlon – miłość od pierwszych zawodów

triathlon moja miłosc

Piękny marcowy wieczór. Biegamy z narzeczonym nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu. Muszę przyznać, że nawet kiedy biegamy razem, raczej nie mówię dużo – albo się kompletnie wyłączam albo najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie przy tempie, jakie narzuca Sebastian. Tym razem było podobnie. Zatopiona we własnych myślach spoglądam na spokojne Jezioro Maltańskie i zaczynam odliczać miesiące… marzec, kwiecień, maj, czerwiec i… tak (!) LIPIEC! „Jeszcze tylko niecałe 5 miesięcy!” – sapię do narzeczonego. „Jak to 5? Przecież do października (wtedy mamy ślub – dla niego zdecydowanie najważniejsze wydarzenie w roku) zostało więcej niż 5 miesięcy” – odpowiada Seba. A ja na to: „Skarbie, ale mi o triathlon w Poznaniu przecież chodzi!”. Cóż… jego mina była bezcenna.
Czytaj więcej…