Węglowodany to nasze podstawowe źródło energii i przede wszystkim jej jedyne źródło dla naszego mózgu. Ich brak w dłuższym czasie może doprowadzić do uszkodzenia wątroby i nerek, bez nich nasz organizm zaczyna zjadać własne mięśnie. Niedostateczna ilość węglowodanów to również niedobór niektórych witamin i minerałów. To tylko kilka powodów, dla których nie należy eliminować ich z diety, nawet jeśli chcemy ze względów zdrowotnych stracić na wadze. 

Zmęczenie w sporcie może mieć różne przyczyny: brak snu, niewłaściwe odżywianie, słaba kondycja, niski potencjał fizjologiczny czy stres. Ze względu na negatywny przekaz medialny na temat węglowodanów wiele osób, a szczególnie sportowców amatorów niepotrzebnie zmienia swoje nawyki żywieniowe, usuwając z diety zbędne węglowodany. To prosta droga do ich niedoborów w organizmie. W dłuższym czasie może to spowodować uszczerbek na zdrowiu i kondycji psychofizycznej.

   

Warto zamiast tego poznać zasady zaopatrywania organizmu w paliwo, mechanizmy procesów fizjologicznych i wspierać nasze ciało przed wysiłkiem, w jego trakcie i po nim dokładnie tak, jak ono tego potrzebuje.

 

Brak lub mało paliwa – źle

Wielu sportowców wierzących w niskowęglowodanową i wysokobiałkową dietę przyjmuje podobną strategię treningową. W trakcie ćwiczeń nie dostarczają tzw. węgli lub zapewniają ich bardzo mało, myśląc, że dzięki temu spalą więcej kalorii i tłuszczu. Niestety, wszelkie zmiany uzyskane w tym czasie, a w szczególności utrata wagi, są nietrwałe i zazwyczaj odwracalne. Sportowcy nie powinni unikać węglowodanów, ale raczej ułożyć dietę indywidualnie dostosowaną do ich potrzeb i dzięki temu uzyskać długotrwałe efekty.

 

Mit spalania tłuszczu

Wielu sportowców amatorów unika węglowodanów, by nauczyć swoje ciało spalać tłuszcz jako główne źródło energii. Istnieje opinia, że spożywanie tzw. węgli i spalanie tłuszczu nie idą w parze. To mit. Warto pamiętać, że tłuszcz spala się w ogniu węglowodanów. Te nie tylko zapewniają pracującym mięśniom energię, lecz także biorą udział w procesach metabolicznych tłuszczów, a nawet są w nich niezbędne.

Przeczytaj również  Hulajnoga, czyli powrót do przeszłości

 

Słuchaj organizmu

Zbilansowana dieta to jeden z najpopularniejszych tematów rozmów sportowców. Coraz częściej słyszę, jak na szczęście osoby zafascynowane wysokobiałkową i niskowęglowodanową dietą zmieniają ją, wprowadzając coraz więcej węglowodanów do jadłospisu. Dlaczego? Ich organizmy domagają się tych składników, a te osoby na szczęście słuchają swojego ciała.

 

Psychologiczny aspekt węglowodanów

Węglowodany są potrzebne nie tylko ciału. Mózg wykorzystuje je do produkcji energii, która nie tylko daje siłę do poruszania się, ale także zapewnia odpowiednią motywację. Odpowiadają one także za dobre samopoczucie i nastrój. Nie bez powodu wiele osób sięga po słodycze, gdy chcą poprawić sobie humor. Ale to nie wszystko. Naukowcy odkryli, że starsze osoby mające kłopoty z pamięcią radzą sobie dużo lepiej już godzinę po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany.

 

Warzywa to nie węglowodany

W dzisiejszym świecie, w którym królują diety wysokobiałkowe, wydaje się, że często mamy do czynienia z wielkim przekłamaniem dotyczącym warzyw. Dość często (za często) słyszę, gdy ktoś odżywiający się zdrowo mówi, że warzywa są jego węglowodanami. No cóż, okazuje się, że z samych warzyw nie dostarczymy naszemu organizmowi tyle węgli, ile potrzebuje. Oczywiście, warzywa zawierają pewne ilości węglowodanów, ale to tak, jakbyśmy twierdzili, że chleb jest doskonałym źródłem białka.

 

Ważne, co i kiedy jemy

Kiedy ładować akumulator sportowca? Zaczynamy po przebudzeniu, a potem co 2–3 godziny. Regularne (punktualne) spożywanie posiłków odgrywa ważną rolę w zbilansowaniu poziomów cukru, insuliny i serotoniny. Dzięki temu można osiągnąć wysoki i ustabilizowany poziom energetyczny przez cały dzień, ale także zredukować (a z czasem wyeliminować) chęć podjadania między posiłkami.

Obecnie węglowodany traktowane są często jak zło konieczne. Coraz popularniejsze są diety niskowęglowodanowe z dużą zawartością białka i tłuszczów. Wśród amatorów uprawiających sporty wytrzymałościowe pomysł spalania tłuszczów zamiast węglowodanów zyskuje coraz większą popularność. Ale większość z nich kończy powrotem do zbilansowanego żywienia, gdyż prędzej czy później organizm zaczyna domagać się węglowodanów w codziennym jadłospisie.

Przeczytaj również  Zdrowe słodycze? 5 pomysłów na przekąski

Właściwe zapewnianie sobie energii jest kluczowe dla sportowca. Pozwala nie tylko ciężko trenować, lecz także lepiej się regenerować. Nie bój się węglowodanów. Bo jeśli uprawiasz sport rekreacyjnie lub amatorsko, to ich brak spowoduje, że zamiast brać udział w zawodach, będziesz bez sił i energii leżał na sofie.

Comments

comments

Comments

comments