Piłkarskie mecze potrafią zachwycać efektywnością. Piękne gole, celne zagrania i wspaniałe zwody. No właśnie, to o zwodach będziemy dziś mówić. Ich celem jest minięcie rywala, a mówiąc inaczej: wyprowadzenie go w maliny za pomocą technicznych umiejętności.

 

Opanowanie paru sztuczek technicznych to nie fizyka kwantowa, każdy da radę, ale wymaga to systematycznej pracy.

Warto jednak pamiętać, że umiejętności techniczne nie mogą być oderwane od reszty piłkarskiego rzemiosła. Nie zapominajcie o przygotowaniu motorycznym i wytrzymałościowym. Zawodnik z brakami w tych dziedzinach może być dla drużyny większym obciążeniem niż pomocą. Tak samo zresztą będzie z piłkarzem, który ma braki techniczne.

   

Pracując nad zwodami i sztuczkami technicznymi zwróćcie uwagę, by szlifować takie elementy, które da się wykorzystać w meczu. Przykładowo, żonglerka piętą raczej się nie przyda. Zwody są po prostu jednym z elementów piłkarskiej techniki, ale mają przynieść konkretny efekt w trakcie meczu.

Zwód zdefiniować można  mniej więcej tak: to sekwencja ruchów, której celem jest wprowadzenie w błąd rywala i minięcie go. Zwód ma dać przewagę na boisku i umożliwić stworzenie sytuacji bramkowej lub zdobycie gola.

– Jest bardzo dużo zwodów piłkarskich, które możemy wykorzystać, by minąć przeciwnika. Od prostych do bardzo skomplikowanych – mówi Paweł Skóra, Mistrz Świata Freestyle Football z 2011 r., autor dwóch książkach o trickach piłkarskich, #AmbasadorGOSport. – Piłka nożna jest szybką gra i dlatego uważam, że najlepiej sprawdzają się zwody, w których nie ma za dużo kombinowania. Głównie mam tu na myśli zwody z wykorzystaniem balansu własnego ciała, co doskonale robi np. Leo Messi – dodaje Skóra.

 

Jak dzielą się zwody?

Zwód może być manewrem piłką, ale może być też ruchem ciała – bez piłki. I to jest właśnie ich podstawowy podział. Zwody bez piłki wykorzystuje się do uwolnienia od obrońcy i zdobycia dogodnej pozycji na boisku, co ma umożliwić koledze z drużyny zagranie.

Przeczytaj również  Jaka odzież do biegania sprawdzi się najlepiej jesienią?

Zwody z piłką zaś mają dać szansę na minięcie obrońcy. Rozróżniamy trzy rodzaje:

  • zwody w przyjęciu piłki;
  • zwody w prowadzeniu piłki;
  • zwody przy strzale.

 

Jak uczyć się zwodów?

Nie ma uniwersalnej metody nauki. Tu popłacają cierpliwość i systematyczna praca. Katowanie dzień po dniu tych samych ruchów przyniesie w końcu efekt. A skąd czerpać inspirację? Można oglądając mecze wzorować się na najlepszych piłkarzach świata, ale lepszy efekt uzyskacie, korzystając z dostępnych na YouTube lekcji. Poszukajcie np. filmików przygotowanych przez AC Milan Soccer Schools albo spójrzcie na ten filmik, będący instruktarzem dla zwodu słynnego Ronaldinho  nazywanego „Elastico” lub „Flip Flap”.

 

 

Do trenowania zwodów nie trzeba niczego poza piłką. Przeciwnika imitować może wszystko. Wystarczy kilka metrów przestrzeni i już można brać się do pracy. Trening nie musi być wykonywany na stadionie, wystarczy dowolny kawałek trawnika czy klepiska.

Według Pawła Skóry, najpierw powinno się opanować wszystkie ruchy potrzebne do wykonania danego zwodu. Kolejnym krokiem będzie trenowanie zwodu „na sucho”, czyli bez przeciwnika, a potem próba wykonania go w grze jeden na jednego. Finalnie, po przejściu tych trzech kroków, możemy próbować zwodów w czasie meczu.

Ważne jest, by uczyć się wielu zwodów. Piłkarz, który ma opanowany tylko jeden zwód, szybko zostanie „rozpracowany” przez rywali i jego zagrania stracą na skuteczności. Im szerszy wachlarz umiejętności, tym lepiej.

Comments

comments

Comments

comments